100 dni w podróży marzeń [W najnowszym TN]

0

Kasia Kosowska i Wojtek Grabowski ze Staszowa, twórcy podróżniczego bloga „Road Trip Bus”, przez ponad trzy miesiące przemierzali europejskie szlaki, biorąc udział w wyprawie, która dla większości osób mogłaby wydawać się nierealną. Wyjechali w lipcu, wrócili parę dni temu. W tym czasie odwiedzili kilkanaście krajów i nakręcili serię filmów, będących szczegółową videorelacją z ich niezwykłej eskapady.

Trzymali się na ogół tras, za które nie trzeba płacić, omijając, jeśli tylko było to możliwe, autostrady. Tak przejechali 15 tysięcy kilometrów. Najgorsza była Ukraina, gdzie zdaniem Wojtka drogi są najbardziej koszmarne w Europie. Czasem jedzie się setki kilometrów szosą, która ma status trasy krajowej, a dziur w niej tyle, że chwila nieuwagi może skończyć się przykrymi konsekwencjami dla auta i kierowcy.

Na Ukrainę wybrali się głównie po to, by odwiedzić Czarnobyl. Miejsce najgłośniejszej awarii jądrowej w dziejach jest dziś dość popularną atrakcją turystyczną.

– W weekendy odwiedza je nawet kilkaset osób dziennie, więc zdecydowanie lepiej wybrać się tam w inne dni niż soboty i niedziele – mówi Wojtek.

– My zwiedziliśmy zonę, czyli zamkniętą strefę wokół elektrowni, dzięki Olegowi, przewodnikowi po niej oraz współwłaścicielowi biura Chernobyl Adventure. Wjeżdżając do zony mija się kilka punktów kontrolnych. Na pierwszym sprawdzają wszystko bardzo skrupulatnie, prawie tak jak na granicy. By legalnie dostać się do Czarnobyla, trzeba mieć ukończone 18 lat. Obowiązkowo należy też posiadać licznik Geigera, długie spodnie, pełne buty i bluzę lub kurtkę, przydatne tam, gdzie promieniowanie jest najwyższe.

W zonie pracuje liczna grupa naukowców, strażników i osób zajmujących się obsługą techniczną obiektów. Zasada jest taka, że pracownik przebywa na terenie strefy przez dwa tygodnie, po których przymusowo musi ją opuścić na kolejne dwa tygodnie.

Czy jest bezpiecznie? – Na pewno tak, jeśli przestrzega się pewnych zasad – tłumaczy Kasia. – Nie należy siadać na ziemi, palić papierosów ani spożywać posiłków na zewnątrz…(rs)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN (kliknij w obrazek poniżej)

Podziel się:

Zostaw odpowiedź