.

6-latki zdrowo namieszały

1

Jak burza przemknęła, i  jak burza ucichła, przedwakacyjna fala „społecznych protestów” przeciwko posyłaniu do szkół dzieci 6-letnich w imię „ratowania ich dzieciństwa”. Jest to zastanawiające. Arkusze organizacyjne szkół zostały zatwierdzone w maju i teoretycznie wiadomo już, jak wiele dzieci w wieku lat 6 trafi do klas pierwszych.

Choć trafić nie musi. Decyzje w ich przypadku podjęli rodzice. W Stalowej Woli, największym ośrodku miejskim naszego regionu, dzieci takich we wrześniu trafi do szkół 106. Rok temu było ich 112. Ta różnica nie oznacza spadku zainteresowania możliwością wcześniejszego posłania dzieci  do  szkół.  Ma  charakter  wyłącznie demograficzny, związany ze spadkiem liczby  urodzeń  w  kolejnych  rocznikach,  2006 i 2007.

 – Myślę, że możemy śmiało postawić tezę, że zainteresowanie rodziców posyłaniem do klas pierwszych sześciolatków utrzymuje się  u  nas  na  stałym  poziomie –  mówi Halina  Wołos,  naczelnik  wydziału  edukacji w  magistracie.  – Dodam,  że  choć  arkusze organizacyjne są już zatwierdzone, możliwość zapisania  dziecka  do  pierwszej  klasy  wciąż istnieje. W oddziałach klas pierwszych chcemy utrzymać liczebność na poziomie od 17 do 24 dzieci. Nieco wyższa jest ona w PSP-11, co wiąże się ze specyfiką tej szkoły. Zgodnie z przepisami, szkoła nie może odmówić  zapisania  6-letniego  dziecka  do klasy pierwszej, jeśli mieszka ono na terenie rejonu przypisanego do szkoły, natomiast dziecko spoza niego zapisać może w miarę wolnych miejsc.

Oznacza to, że także dzieci 6-letnie spoza gminy Stalowa Wola mogą być  zapisywane  do  klas  pierwszych  szkół prowadzonych przez miasto. Ale pierwszeństwo mają dzieci zameldowane na terenie gminy Stalowa Wola. Nieco ponad 100 sześciolatków w mieście, w którym średnio w każdym roczniku w przedziale lat 2006-2011 jest ich od 574 do 653, to może nie za wiele. (…)

Jerzy Reszczyński

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Podziel się:

1 komentarz

  1. ale co jest zastanawiające?
    Zebrano milion podpisów, złożono w sejmie do przeliczenia. Sejm przeliczył do 500 tyś więc wniosek jest ważny. Rodzice czekają na termin głosowania w sejmie za referendum. I referendum.
    Fajnie ze dzieci z 2006 i 2007 mają wybór, a reszta? Też będzie miała!