.

Ach, jak trudno dogodzić

0

Kupcy chcą, aby na tarnobrzeskim targowisku zapanował całkiem nowy porządek. Nie chodzi już tylko o to, jak powinny wyglądać i gdzie stać stoły i wiaty, ale także o to, kto może tutaj handlować, a kto nie.

W ubiegłym tygodniu spotkał się z nimi wiceprezydent Wojciech Brzezowski. Jego pojawienie się na targu obwieszczono przez działający tam radiowęzeł. Z zaproszenia skorzystało kilkanaście osób. Niewiele, ale część na wstępie zaznaczała, że reprezentuje kolegów po fachu, którzy już zwinęli się do domu lub właśnie zwijają swoje stoiska. Była już bowiem godzina 12:30, a więc „schyłkowa” dla środowego handlowania. Handlujący odzieżą uskarżali się na – ich zdaniem – nieuczciwą konkurencję, jaką tworzą im Bułgarzy. Zdaniem polskich kupców, zarządcy targowiska i władze miasta, które jest jego właścicielem, przymykają oczy na fakt, że wielu obcokrajowców pracuje tutaj nielegalnie – nie posiadają zarejestrowanej działalności gospodarczej, a tym samym nie płacą żadnych składek i podatków. Wielu skarży się, że dla inkasentów ważne jest tylko, by jak najwięcej osób uiściło opłatę targową… (rn)

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

jedynka51

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.