Cudem przeżyła [W najnowszym TN]

0

DWIKOZY. O wielkim szczęściu może mówić pani Halina Przyłucka z Romanówki, która 10 lat temu podczas prac polowych uległa wypadkowi, w wyniku którego została całkowicie oskalpowana. Dzięki szybkiej i profesjonalnej pomocy sandomierskich lekarzy odzyskała zdrowie.

Halina Przyłucka ma obecnie 74 lata i wraz z synem mieszka w Romanówce. Pomaga mu w gospodarstwie na ile jej starcza sił. Tak było również 14 października 2007 roku, podczas prac polowych. – Kopaliśmy buraki przy pomocy kombajnu podpiętego do ciągnika. Na polu byliśmy we trójkę, jeszcze tata żył – przywołuje przebieg zdarzenia Jarosław Przyłucki.

– W pewnym momencie chwast z ziemią zapchał wałek napędowy pod kombajnem i mama poszła go wyczyścić. Skończyła, ale wróciła coś poprawić, mimo że mówiłem jej, że już jest w porządku. Miała spięte włosy i przepaskę na głowie. Widocznie wystawał jakiś kosmyk, który wkręcił się w wałek. Za nim poszły pozostałe włosy, a później skóra. Została zerwana wszędzie tam, gdzie rosły włosy, od szyi niemal po powieki. Mama straciła również kawałek małżowiny usznej, której nie dało się uratować. To trwało moment, usłyszałem tylko krzyk i zobaczyłem mamę bez włosów, z czerwoną głową. Na początku nawet krew nie leciała. Później wszedłem pod kombajn i wyciągnąłem skalp, który przekazałem lekarzom…(jż)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN (kliknij w obrazek poniżej)

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.