Fundusz da im nowe życie?

0

Dworce kolejowe w Rozwadowie, Nisku i Rudniku nad Sanem powstały na początku XX wieku, podnosząc rangę tych miejscowości. Wszystkie trzy przedstawiają dzisiaj obraz nędzy i rozpaczy. Ale wkrótce może się to zmienić.

Kilka miesięcy temu, kiedy na naszych łamach informowałem o planach rewitalizacji kolei na północnym Podkarpaciu, jeden z Czytelników nie wytrzymał i napisał do mnie podenerwowany: „A dałbyś pan spokój z tą koleją! Kto dzisiaj jeździ pociągami na trasie Rozwadów – Przeworsk, po co wyrzucać pieniądze na stare, rozpadające się dworce, których remont pochłonie niebotyczne sumy. Niech stoją jako świadectwo dawnych czasów”. Czytelnik przypomniał wtedy, że zawieszeniu uległo akurat sześć połączeń na tym szlaku, a średnia frekwencja w 2014 r. na linii Przeworsk – Stalowa Wola-Rozwadów wyniosła 40-45 osób na pociąg, przy 15proc. rentowności. I choć sam dość sceptycznie odnoszę się do możliwości masowego powrotu Polaków do podróżowania koleją, to serce mnie boli, kiedy od czasu do czasu staję na peronie dworca w Rozwadowie. To z niego w szczenięcych latach wyjeżdżałem z rodzicami do centralnej Polski przepełnionym pociągiem pamiętającym jeszcze czasy cesarza Franciszka Józefa. Nostalgia, zwykła nostalgia…

Obecny stan kolei ma się jednak wyraźnie poprawić. Na początku września duża grupa podkarpackich samorządowców podpisała z marszałkiem Władysławem Ortylem i wicemarszałkiem Wojciechem Buczakiem listy intencyjne w sprawie współpracy przy tworzeniu Wojewódzkiego Funduszu Kolejowego. Ma on poprawić infrastrukturę okołokolejową i w ten sposób zachęcić pasażerów do częstszego korzystania z pociągów. Samorządowcy reprezentowali miejscowości położone m.in. wzdłuż linii kolejowych nr 68 (Lublin – Przeworsk) i nr 71 (Tarnobrzeg – Rzeszów). – Sami sukcesu nie osiągniemy, konieczne jest zaangażowanie wielu stron: Przewozów Regionalnych, PKP PLK, ale i samorządów. Sami też się włączamy. Czeka nas wiele pracy, ale trzeba ją wykonać, żeby zachęcić pasażerów do korzystania z połączeń kolejowych, tak jak dzieje się to w wielu miejscach świata – mówił marszałek Władysław Ortyl. Intencją projektu jest współdziałanie samorządów oraz pomoc finansowa przy budowie, rozbudowie i modernizacji istniejących przystanków i miejsc parkingowych w ich pobliżu, oraz budowie i montażu podstawowej infrastruktury towarzyszącej – stojaków na rowery, wiat postojowych. Samorządy mają podejmować działania dla zachęcenia podróżnych do korzystania z kolei. Fundusz ma charakter solidarnej współpracy. Samorządy deklarują, że będą wykładać 20 tys. złotych rocznie do wspólnej puli, dołoży się także województwo podkarpackie. One same będą określać harmonogram robót, a ten z nich, który będzie prowadzić inwestycję otrzyma dotację ze wspólnej puli. Projekt ma ruszyć 1 stycznia 2016 roku. Do tego czasu przewidziany jest przegląd przystanków, które miałyby zostać objęte remontami, ustalony zostanie harmonogram prac oraz podpisane wieloletnie porozumienia dotyczące funduszu. (pn)

Więcej w papierowym wydaniu TN.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.