Gdzie stanie „Rzeź Wołyńska”?

1

Monument będzie gotowy w czerwcu tego roku. Trwa właśnie jego odlewanie w brązie w specjalistycznym zakładzie w Gliwicach. Ma mieć 14 metrów wysokości i stać na 1,5-metrowym, granitowym cokole. Nie wiadomo jednak gdzie go będzie można oglądać. Mimo że jest darem polonijnych weteranów i wystarczy tylko przygotować pod niego miejsce, kolejne miasta odmawiają jego przyjęcia.

Mowa o  pomniku Pamięci Ofiar Męczeństwa i Ludobójstwa Kresowian (zwanym w skrócie „Rzezią Wołyńską”), którego autorem jest rzeźbiarz rodem z Ulanowa, od 40 lat mieszkający i tworzący w Stanach Zjednoczonych, Andrzej Pityński. Projekt pomnika, który przedstawiamy obok, można ze szczegółami obejrzeć na internetowej stronie fundatorów – Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, Okręg nr 2 w Nowym Jorku (www.pavo-swap.org).

Budzi skrajne emocje (na razie w internecie). Nagromadzenie makabrycznych scen jest piorunujące – główki maluchów ponabijane na sztachety, ciało dziecka przebite trójzębnymi widłami, rodzina spowita płomieniami itp. Postawienie tego pomnika gdziekolwiek w Polsce wywoła międzynarodowe reperkusje. Nie przyczyni się z pewnością do poprawy stosunków z Ukrainą.

Pamięć o ofiarach związana jest z pojednaniem między ludźmi, a nie wzmaganiem nienawiści. Pomnik z głowami nabitymi na sztachety płotu jest artystycznym kiczem i nie ma nic wspólnego z prawdziwym upamiętnieniem ofiar – uważa historyk dr Kazimierz Wóycicki. – Ludzie, którzy to projektują, mają chorą wyobraźnię. Nie budujemy pomników w  formie komór gazowych lub z ludźmi rozstrzeliwanymi pod ścianą. Wołyń był okrutny, ale nie okrutniejszy od wielu innych zbrodni. Pomnik służyłby wyłącznie stronie rosyjskiej do prowokowania różnic w stosunkach polsko-ukraińskich… (wp)

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

Podziel się:

1 komentarz

  1. Ja proponuję,żeby ten ktoś,komu zależy na oglądaniu tego kiczu–na podwórku sobie wystawił „to coś”.