.

… i odpuść nam nasze lekcje. Odwołali zajęcia w szkołach z powodu 30-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej

0

Lubelskie kuratorium oświaty, tak jak zapowiedziało, przeprowadziło kontrolę po głośnym na cały kraj incydencie światopoglądowym, jakim stało się odwołanie lekcji w kilku szkołach Janowa Lubelskiego. Odwołano je, bo miasto celebrowało… 30-lecie koronacji obrazu Matki Boskiej Janowskiej.

Sprawę wywlokły na światło dzienne, a jakże by inaczej, pismaki, do których temat przekablowali janowscy tubylcy, wciąż nieskorzy do występowania w tej sprawie z otwartą przyłbicą.

Jeszcze na łeb nie upadłem, aby popełnić tak durne samobójstwo i zaryzykować, że będę się musiał z całą rodziną ewakuować daleko stąd, bo tu nikt się nie odważy dać nam pracy. To jest dolegliwość, jakiej w tych czasach wolałbym nie doświadczyć – mówi jeden ze współautorów donosu, do którego udało się nam dotrzeć. Choć zostało potwierdzone, że wystąpił w słusznej sprawie, i tak woli pozostać anonimowy. Wie, że skargi trafi ły też do kuratorium. Nie potwierdza, czy tam też pisał.
Szlag go, jak twierdzi, trafił, kiedy dowiedział się, że we wtorek, 8 września, szkoły mają być na głucho pozamykane, bo jest odpust w parafi i Jana Chrzciciela. – Dzieciak mi o tym mówi, i co ja mam zrobić? Nie ma ani świetlicy, ani stołówki, ani zapewnionej opieki. A ja i żona nie mamy szans na urlop – dodaje.

Jego znajomi znaleźli się w jeszcze gorszej sytuacji, bo zapowiedź zamknięcia szkół spowodowała anulowanie w tym dniu dowozu dzieci do szkół. A to stało się pretekstem do… odwołania zajęć przez kolejne placówki, no bo przecież nie miał kto dotransportować uczniów. Janów Lubelski ma jedną podstawówkę, jedno gimnazjum i trzy szkoły ponadgimnazjalne. Wszystkie są placówkami publicznymi. Kiedy sprawa ujrzała światło dzienne, burmistrz Krzysztof Kołtyś uznał, że „ktoś zrobił burzę w szklance wody, bo wszystko odbyło się zgodnie z prawem, po uzyskaniu wcześniejszej opinii rady pedagogicznej i rodziców”. Po takim wyznaniu poszło „w eter”, że takie postawienie sprawy, jak to zrobiły media, to nic innego, jak „nagonka na katolików”. Burmistrz powiedział: – Dla mnie to zupełnie nienormalne i jako katolik zaczynam czuć się dyskryminowany.

Takie wyznanie w ustach ważnego funkcjonariusza publicznego ma swoją wymowę. Tym bardziej, jeśli jednym tchem genezę zarządzanego przez siebie miasta w publicznej wypowiedzi jednoznacznie wiąże z kultem maryjnym, który „rozpoczął się jeszcze w 1640 lub 1645 roku”.

– To on spowodował powstanie miasta – wyjaśnia tym mniej zorientowanym burmistrz.

Kuratorium nie interesował światopoglądowy aspekt sprawy, ale jej prawna ocena. Kuratorium uznało, czego należało się spodziewać, że prawo zostało złamane. Kontrolujący wzięli pod uwagę przywoływane przez dyrektorów kontrolowanych szkół rozporządzenie ministra edukacji narodowej w sprawie organizacji roku szkolnego. Przyznaje ono szkołom podstawowym 6 dni wolnych, gimnazjom – 8, a ponadgimnazjalnym – 10 dni, w których można odwołać zajęcia lekcyjne. – Placówki mają jednak obowiązek zapewnić zajęcia opiekuńczo-wychowawcze, wyżywienie czy dojazdy. Szkoła w takich dniach ma być normalnie otwarta do dyspozycji ucznia – tak wicekurator lubelski Anna Szczepińska, która wysłała do Janowa wizytatorów, tłumaczy wykładnię prawa…  (r)

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

wydanie-47-2015

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.