Kibice Wisły Sandomierz do piłkarzy: „Nasza cierpliwość się kończy”. Przeczytaj treść oświadczenia!

0

Kibice Wisły Sandomierz wydali oświadczenie, w którym w dosadny sposób zwracają się do piłkarzy, którzy ich zdaniem lekceważąco podchodzą do swoich obowiązków. 

Oświadczenie zostało opublikowane na stronie kibiców „Wisła to MY” na portalu Facebook. Oto jego treść (pisownia oryginalna):

„OŚWIADCZENIE KIBICÓW SANDOMIERSKIEJ WISŁY

Każdy z nas zdaję sobie sprawę w jakiej sytuacji znajdował się nasz klub przed rozpoczęciem sezonu 2015/16. Po serii historycznych osiągnięć jakim było wygranie III ligi i zdobycie okręgowego Puchar Polski, nad WISŁĄ pojawiły się czarne chmury i przystąpienie do kolejnego sezonu było wielką niewiadomą.

Jeszcze 2 tygodnie przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych w składzie naszej drużyny nie było żadnego piłkarza i wszystko wskazywało, że SANDOMIERSKA WISŁA w sezonie 2015/16 nie zagra w żadnej klasie rozgrywkowej a kolejny sezon rozpocznie od OKRĘGÓWKI. Dla nas NAJWIERNIEJSZYCH kibiców ten scenariusz był nie do przyjęcia, zwłaszcza w tak szczególnym roku, kiedy to świętujemy 90. lecie klubu.

Dnia 24.07 doszło do zmian w Zarządzie i nastąpiło ratowanie DUMY MIASTA. W skład Zarządu wszedł między innymi znany i od lat związany z naszym środowiskiem K. Drużyna montowana była na szybko – ciężkiego zadania podjęli się trenerzy A.Mażysz i P.Chorab. Udało się pozyskać pierwszych piłkarzy i zatrzymać w drużynie 3 wyróżniających się piłkarzy z historycznego sezonu – D.Choraba, D.Beszczyńskiego i B. Szepete.

Po paśmie wcześniej wspominanych sukcesów, pierwszy mecz zaczynamy od wysokiej porażki z beniaminkiem na wyjeździe 5:0. W kolejnych meczach wyjazdowych również nie było kolorowo – przegrywaliśmy w Oświęcimiu 1:4, w Nowym Targu 0:4 w Myślenicach 0:4 – punkty udawało się łapać u siebie gdzie lepsi okazywaliśmy się od drużyn z Bodzentyna 3:1, Andrychowa 2:1, Muszyny 2:1 i Rezerw Korony 1:0. Zła passa wyjazdowych porażek została przerwana 11.10 w Woli Rzędzińskiej gdzie z przedostatnią drużyną wygraliśmy 1:0.

Wszystkie mecze wyjazdowe czy te u siebie, mieliśmy okazję oglądać na żywo – okazując piłkarzom wsparcie i zrozumienie zaznaczając, że będziemy z nimi na dobre i na złe, cierpliwie wierząc, że sukces narodzi się w trudach i z każdym kolejnym meczem zgranie drużyny zaowocuje w cenne zdobycze punktowe, które pozwolą nam pomarzyć o utrzymaniu się w nowej III lidze – co dawałoby nam okazję do wojaży i spotkania się z solidnymi ekipami z Podkarpacia i Lubelskiego.

Przejdźmy jednak do sedna – po 17. kolejkach zajmujemy 15, czyli 4 od końca miejsce z dorobkiem 17 punktów, nie wygrywając meczu od 6 kolejek i większość punktów tracimy we frajerski sposób.

W ostatnim czasie, za sprawą braku zaangażowania na boisku nasza cierpliwość się kończy o czym świadczą rozmowy wychowawcze po meczu w Kazimierzy czy seria pocisków po dzisiejszym spotkaniu z Cracovią. Ktoś się z „piłkarzy” czy tam trenerów może poczuć urażony – ale takie są realia i każdy kto chce być piłkarzem na tym szczeblu rozgrywek musi być odporny i przygotowany na wszelaką krytykę.

Różnica między nami jest taka – Wy kopiąc piłkę zarabiacie pieniądze – w niektórych przypadkach zbyt duże i zazwyczaj po 2-3 sezonach zmieniacie sobie klubik jakby nigdy nic. My z tym klubem jesteśmy na zaWSze – jeździmy za Wami, płacąc nie małe pieniądze na wyjazdy czy bilety co w skali sezonu dla niektórych może okazać się dużym wydatkiem – dlatego MAMY PRAWO OD WAS CZEGOŚ WYMAGAĆ!

WISŁA to jest klub z 90. letnią tradycją w którym trzeba zapier#### i dawać z siebie 1925 % – jeśli nie jesteście gotowi na takie poświęcenie, oszczędźcie nam wstydu i pakujcie manatki.

Po dzisiejszym meczu w obronie piłkarzy stanął – II trener P. Chorab – twierdząc, że Walka na meczu była widoczna.. Panowie tak jak wyżej pisaliśmy – brak zaangażowania jest widoczny i w sytuacji kiedy po 5 meczach bez zwycięstwa, śmiecie nam zwracać uwagę, że po Was ciśniemy po meczu walki to albo zmieńcie klub albo przejrzyjcie na oczy. Fakt, w I połowie walka była ale w sytuacji jakiej jesteśmy LICZĄ się punkty i po serii frajerskich porażek „WALKA” w przegranym meczu z rezerwami Pasów w składzie w których grają głównie juniorzy nie jest odpowiednią formą zasłony.

Dlatego.. strata 11 punktów na tą chwilę do 7 drużyny może okazać się zbyt duża aby przez zimę marzyć o utrzymaniu, dochodzą nam jeszcze 2 ciężkie mecze przeniesione z wiosny w KTÓRYCH WYMAGAMY JEDNEGO – WALKI I PUNKTÓW nie tak jak to miało MIEJSCE DZIŚ gdzie była tylko WALKA i FRAJERSKO STRACONE BRAMKI.

Więc wbijcie sobie do swoich głów – KONIEC TOLEROWANIA lekceważącego podejścia i w razie podobnych sytuacji przygotujcie się na serię kolejnych pocisków, które może w końcu Was uświadomią, że WISŁA SANDOMIERZ to nie jest klub w których graliście do tej pory, gdzie nie było żadnej presji i oczekiwań. Macie zamiar w kolejnym meczu dawać dupy jakimś wiejskim drużynom to liczcie się na naszą reakcję.

W każdym bądź razie – doping na kolejnych meczach będzie i nadzieja w poprawę gry u nas też jest – dopóki nie zaczniecie po raz kolejny podkładać się przeciwnikom, będziemy Was uskrzydlać swoim dopingiem jak to do tej pory robimy.

WISŁA TO MY !”

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.