.

Lepiej nie pytać… [W najnowszym TN]

1

Nasza czytelniczka czuje się niesprawiedliwie potraktowana przez Tarnobrzeską Spółdzielnię Mieszkaniową. Nie rozumie, dlaczego odmówiono jej możliwości dzierżawy skrawka chodnika na stoisko handlowe przy jednym z bloków na osiedlu Przywiśle. Tym bardziej że obok inni regularnie handlują.

– Chciałam wydzierżawić od spółdzielni plac przy ulicy 1 Maja 7, obok delikatesów Sezam. Napisałam podanie. Jeden z wiceprezesów TSM mi je podpisał i kazał udać się do biura administarcji osiedla, żeby ustalić szczegóły. I tam zaczęły się problemy – mówi pani Anna (nazwisko do wiadomości redakcji).

Chodzi o trzy metry kwadratowe chodnika przy bocznej ścianie bloku o wskazanym wyżej adresie, obok kiosku u zbiegu ulic 1 Maja i Moniuszki. Nasza rozmówczyni chciała stworzyć tam sezonowe stoisko owocowo-warzywne.

– Poinformowałam kierownika osiedla, że dostałam od prezesa pozwolenie na handel w tym miejscu, a on powiedział, że nic z tego. Wróciłam więc do szefów spółdzielni. Usłyszałam, że mam poczekać, że zajmą się sprawą i dadzą mi znać. Jakiś czas później dostałam informację, że za kilka dni będę mogła podpisać umowę. Wydawało mi się, że sprawa jest załatwiona… (rn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

 

Podziel się:

1 komentarz