Marszałek w ogniu pytań

1

Przed tygodniem w naszej redakcji gościł marszałek świętokrzyski ADAM JARUBAS, któremu towarzyszyli radni wojewódzcy: WOJCIECH BORZĘCKI i TOMASZ RAMUS. Marszałek przez ponad godzinę odpowiadał na pytania telefoniczne i mailowe naszych Czytelników. Poniżej zamieszczamy skróconą relację z tej telekonferencji.

„Czy widzi Pan jakiś konkretny sposób na uratowanie Muzeum Okręgowego w Sandomierzu? Co z planami włączenia go w struktury Muzeum Narodowego w Kielcach?”.

 A. Jarubas: – Przede wszystkim ubolewam nad tym, że samorząd, który przejął muzeum, czyli gmina Sandomierz, nie może sobie teraz poradzić z jego prowadzeniem. Mam też osobiście żal do burmistrza Sandomierza, bo w momencie, kiedy przejmował tę placówkę, wiedział, jaki jest jej budżet. Burmistrz zarzuca innym dziadostwo, a jak nazwać sytuację, kiedy burmistrz w listopadzie, czyli w zasadzie na koniec roku budżetowego, zwraca się do dwóch pozostałych podmiotów współprowadzących muzeum z prośbą o pomoc finansową dla tej placówki, bo zaczyna brakować pieniędzy. Pan burmistrz musiał mieć świadomość tego, na co się decyduje, przejmując muzeum. Owszem, wielokrotnie bywało tak, że wpłacaliśmy do kasy muzeum znacznie więcej, niż było to zapisane w umowie, ale wiedzieliśmy o takiej potrzebie znacznie wcześniej. To, że w tym roku nie jesteśmy w stanie wygospodarować dodatkowych środków na muzeum, nie oznacza, że w przyszłym roku nie wspomożemy bardziej działalności merytorycznej tej instytucji.

Nie ukrywam też, że w niedawnej rozmowie z ministrem kultury i dziedzictwa narodowego Bogdanem Zdrojewskim wyraziłem gotowość, jako podmiot współprowadzący sandomierskie muzeum, nadania mu statusu filii lub oddziału Muzeum Narodowego w Kielcach. Formuła prawna jest do dogadania. Chodzi o to, aby minister w ramach dotacji mógł wesprzeć muzeum. W dzisiejszym stanie prawnym jest to niemożliwe. Co prawda minister sceptycznie podszedł do tego pomysłu i nadal liczy na to, że miasto poradzi sobie z prowadzeniem tej instytucji, ale my jesteśmy gotowi na zmiany. Liczę jednak na to, że mimo problemów finansowych pan burmistrz poradzi sobie z domknięciem budżetu. Myślę, że w jakiejś mierze jest to też kwestia ambicjonalnego traktowania tej sprawy. (…)

Józef Żuk

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

1 komentarz

  1. To przecież wiadomo, że pan i władca Sandomierza, pan Jerzy B. nie liczy się z niczym i z nikim. Przecież on wszytko wie najlepiej, jest chcoiażby ekspertem od prowadzenia muzeum. Z tym, że tym razem trochę się przeliczył, tylko on za swoje błedy nie zapłaci, tylko podatnicy. Podobnie jak odszkodowanie dla WSHP i dla byłego dyrektora muzeum. Zgroza, w tym mieście ręka rękę myje…