Nie daj się nabrać

1

Pomimo licznych apeli i kampanii medialnych, jak choćby ta w „Tygodniku Nadwiślańskim” przed trzema laty, wciąż należy uważać na propozycje „tańszych usług telefonicznych”. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ujawnił nowego naciągacza.

Kiedy w lipcu znajomy mówił mi o pewnej fi rmie telekomunikacyjnej, która zwabia naiwnych na „tańsze usługi”, przeżyłem déjà vu. Byłem przekonany, że takie działania nie mają już racji bytu, bo media papierowe i elektroniczne przez ostatnie lata zrobiły naprawdę dużo, by ludziom uświadomić co najmniej dwie rzeczy – aby przez telefon nie zgadzali się na wszelkiego rodzaju kuszące propozycje, a przed podpisaniem jakichkolwiek umów z wielką uwagą czytali ich treść.

– W przypadku sprzedaży na odległość przedsiębiorca jest zobowiązany do potwierdzenia konsumentowi na piśmie informacji dotyczących między innymi szczegółowych danych fi rmy, towaru, jego ceny, zasad zapłaty, kosztów oraz terminu i sposobu dostawy, prawa odstąpienia od umowy w terminie 14 dni – tłumaczyła na łamach „TN” Ferdynanda Łątkowska, powiatowy rzecznik konsumentów w Nisku… (pn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

1 komentarz