Nowa, lepsza Siarka?

0

Wygląda na to, że do Klubu Sportowego Siarka Tarnobrzeg wrócił spokój. Przed tygodniem na wspólnej konferencji prasowej pojawili się nowy prezes klubu (na zdjęciu lewej), prezydent miasta (z prawej), trener drugoligowych piłkarzy oraz przedstawiciel kibiców.

 – Jesteśmy  na  etapie  rozmów  z  firmami, które  chcą  reklamować  się  w  klubie  i  tym samym sponsorować go. W rozmowach tych uczestniczy  pan  prezydent –  mówił  prezes Bogusław Potański.

– Faktycznie biorę udział w spotkaniach ze sponsorami. Ci przedsiębiorcy inaczej do tego podchodzą, gdy na rozmowy o pieniądzach przyjeżdżają szefowie klubu i prezydent miasta – komentował Grzegorz Kiełb.

Prezydent mówił też, że wciąż czeka na decyzję akcjonariuszy w sprawie dokapitalizowania spółki KS Siarka przez samorząd. Miasto jest gotowe nabyć część udziałów. Dużą część konferencji poświęcono relacjom na linii działacze-kibice, które w ostatnich latach nie były najlepsze. Nowe władze klubu zdają sobie sprawę z tego, że zabawa w  piłkę  nie  ma  większego  sensu,  jeśli  na stadion przychodzi garstka widzów.

– Chcemy poprawić relacje z kibicami. To dla nas bardzo istotne. Robią oni kapitalną oprawę spotkań. Jeśli tej oprawy nie ma, to widowisko zdecydowanie traci na wartości. Chciałbym też zaapelować do tych kibiców Siarki,  którzy  nie  biorą  udziału  w  tworzeniu  tej  oprawy,  aby  przychodzili  na  mecze w żółtych koszulkach. Niech piłkarze widzą, że  oni  są  z  nimi,  że  tworzą  jedność.  Niech ten stadion nie będzie szary, lecz w barwach klubu – mówił prezes, zapowiadając jednocześnie, że członkowie zarządu klubu sami też będą przychodzić na mecze w żółtych koszulkach.

– Poprawa  relacji  z  kibicami,  ze  stowarzyszeniem  „Złota  Siarka”,  była  moim  zamysłem,  gdy  do  zarządu  wchodził  Mariusz Stadnicki (od kilku miesięcy jest on wiceprezesem Siarki – red.). Nie będę komentował, jak one wcześniej wyglądały. Nie żyjmy historią. Myślmy o tym, co możemy dla klubu zrobić – dodał prezydent.

Trener Włodzimierz Gąsior przyznał, że w  poprzednim  sezonie  był  zbulwersowany postawą niektórych zawodników. Teraz natomiast ma nadzieję, że stworzył zespół, który będzie gryźć trawę w każdym meczu i w ten sposób zdobędzie zaufanie i serca tarnobrzeskich kibiców.

– Gdy  przyszedłem  tutaj  z  Mielca,  byłem zaskoczony,  że  tak  mało  kibiców  przychodzi na stadion Siarki. Wiadomo jednak, że każdy z nas z chęcią pójdzie na dobre przedstawienie do teatru czy na dobry film do kina, tak samo kibic chętnie usiądzie na trybunach, aby zobaczyć dobry mecz i drużynę, która daje z siebie sto  procent  przez  całe  dziewięćdziesiąt  minut – mówił. – Mam nadzieję, że w każdym meczu będziemy prezentować podobną formę, jak w Niepołomicach (na inaugurację ligi Siarka wygrała  tam  3:0  –  red.).  Apeluję  jednak  do działaczy i kibiców o cierpliwość. Ta drużyna ciągle jeszcze się tworzy. W sporcie nie zawsze się wygrywa. Są chwile, gdy drużynie trzeba pomóc. Prawdziwi kibice nie gwiżdżą na drużynę. Są z nią na dobre i na złe. Bardzo często oglądam ligę angielską i tam kibice zawsze są ze swoim zespołem, ale też tamtejsze drużyny dają z siebie wszystko w każdym meczu. Mam nadzieję, że tutaj buduje się właśnie taka ekipa, która będzie zostawiać serce na boisku.(…)

Rafał Nieckarz

Więcej w papierowym oraz elektronicznym wydaniu „TN”

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.