Ona temu winna… [W najnowszym TN]

1

Dyskusja na temat tarnobrzeskiej oświaty, jaka miała miejsce podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta, momentami przypominała roast Jolanty Kociuby – naczelniczki wydziału, który za nią odpowiada. Tym, którym to słowo wydaje się obce, wyjaśniamy, że to przeciwieństwo benefisu – spektakl, podczas którego jedna osoba jest słownie „grillowana” przez grupę innych.

Ze sprawozdania przedstawionego przez Jolantę Kociubę wynika, że tarnobrzeska oświata ma się bardzo dobrze pod każdym względem.

DOBRZE, LEPIEJ, OŚWIATA

Wbrew obawom reforma oświaty wymuszająca likwidację gimnazjów nie pociągnęła za sobą masowych zwolnień nauczycieli. Pracę straciło jedynie dwóch, którzy nie posiadali kwalifikacji do nauki innych przedmiotów zawodowych, niż te, których uczyli do tej pory, a zainteresowanie tymi przedmiotami ze strony młodzieży było nikłe. Ogólny bilans wyszedł na plus, bo w miejskich szkołach zatrudniono ponad 20 nowych nauczycieli wspomagających i asystentów nauczycieli – do pracy z uczniami wymagającymi specjalnych warunków kształcenia. Naczelniczka mówiła, że zwolnień raczej nie będzie także w najbliższych latach, gdyż sytuacja demograficzna się ustabilizowała.

Liczba urodzeń w mieście nie spada i według prognoz spadać nie będzie. A dziurę w systemie, która powstała w wyniku spadku, którego świadkami byliśmy w ostatnich latach, łata się ściągając młodzież z Ukrainy. Władze miasta chcą, aby w najbliższej przyszłości co roku naukę tutaj rozpoczynało pięćdziesięciu obywateli tego kraju.

Nauczyciele uczyć będą w komfortowych warunkach, bo, jak wyliczała J. Kociuba, dziesięć szkół i przedszkoli w ciągu minionego roku przeszło termomodernizację, wiele placówek zostało wyremontowanych wewnątrz i solidnie doposażonych… (rn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

1 komentarz

  1. Jest tyle zamieszania wokół szkół, że nie chce się wierzyć, aby cokolwiek tam dobrze funkcjonowało. Szkoda młodzieży, która się stała królikiem doświadczalnym