Opiekunka żąda przeprosin

0

Nie milkną echa afery w miejskim żłobku w Tarnobrzegu związanej z oskarżeniem jednej z opiekunek o bicie dzieci. Temat ten po raz drugi trafił na sesję Rady Miasta. Tym razem za sprawą samej zainteresowanej.

Na naszych łamach sprawa ta pojawiła się dwukrotnie. Pierwszy raz, gdy na posiedzeniu rady przedstawił ją radny Kamil Kalinka. Drugi raz tydzień później, gdy „TN” opublikował listy, w których głos zabrały oskarżana opiekunka i jej koleżanki z pracy. Co wiemy dzisiaj?

Na początku roku trzy matki złożyły na ręce dyrektorki żłobka pismo, w którym zarzucały jednej z opiekunek niewłaściwe zachowanie względem ich pociech. Pisały w nim między innymi, że dzieci opowiadały w domu, że były bite, bały się pani Marii (swoje imię i nazwisko opiekunka ujawniła już na naszych łamach, padło ono także na sesji Rady Miasta) i na jej widok reagowały płaczem i histerią. Sami rodzice mieli także być świadkami sytuacji, w których dzieci były pozostawiane w sali bez opieki, czy też opiekunka krzyczała na nie. Prosiły, aby nie miała ona nic wspólnego z ich pociechami do końca ich pobytu w żłobku. W efekcie opiekunka została dyscyplinarnie zwolniona (sprawa jest w sądzie pracy), a w ślad za nią dyrektorka… (rn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

 

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Zostaw odpowiedź