Ostrożny czy rozsądny? [W najnowszym TN]

0

Pełniący obowiązki dyrektor szpitala w Nisku po raz kolejny publicznie potwierdził, że dotychczasowe zmiany w  ochronie zdrowia nie gwarantują w najbliższym czasie stabilnego finansowania lecznicy, którą kieruje.

Przypomnijmy, że we wrześniu 2016 r., po niespodziewanej rejteradzie poprzedniego dyrektora SPZZOZ w Nisku Henryka Przybycienia, to właśnie jego bliskiemu współpracownikowi Romanowi Ryznarowi, współautorowi programu naprawczego, powierzono pełnienie obowiązków dyrektora tej placówki.

Zwykle właściciel firmy lub organ prowadzący – w wypadku szpitala jest nim powiat niżański – powierza pełnienie obowiązków dyrektora na czas limitowany, np. do momentu rozstrzygnięcia procedury konkursowej. W Nisku ta zwyczajowa zasada jest zawieszona, bowiem kolejno ogłoszone konkursy na dyrektorskie stanowisko niczego nie rozstrzygnęły, więc R. Ryznar pełni obowiązki już półtora roku. Pod koniec 2017 r. jeszcze raz publicznie potwierdził, że odejdzie w chwili, kiedy powołany zostanie nowy dyrektor, którego, jak wspomnieliśmy, do tej pory nie udało się wyłonić… (gil)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.