„PAN TADEUSZ” – epopeja godna epopei

0

Historia przechowywanego dziś we Wrocławiu rękopisu „Pana Tadeusza” nierozerwanie wiąże się z Tarnobrzegiem i rodziną Tarnowskich. Ale mało kto wie, że dzieło Mickiewicza miało bardzo burzliwą historię i niewiele brakło, by skończyło jako bibułka do papierosów albo papier toaletowy.

Napisanie narodowej epopei zajęło Adamowi Mickiewiczowi trzy lata. Gdy zaczynał prace nad „Panem Tadeuszem”, zakładał, że będzie to niewielka sielanka. W trakcie pisania dzieło rosło, przybywało też stron w brudnopisie. Gdy Mickiewicz był zadowolony z napisanego już fragmentu, przepisywał go „na czysto”, zaś brudnopisy żyły swoim życiem. Światowej sławy geolog Ignacy Domeyko, u którego poeta mieszkał w trakcie pisania, jak sam przyznał, „odkradł” brudnopis. Część zapisanych przez Mickiewicza kart rozdał przyjaciołom, resztę zabrał ze sobą do Chile. Do końca życia traktował mickiewiczowski autograf jak świętość. Sam Adam Mickiewicz też obdarowywał kartami rękopisu najbliższych znajomych. Wśród polskiej emigracji zapanował prawdziwy szał na posiadanie choćby fragmentu rękopisu. Do tego stopnia, że karty były cięte na kawałki. Po śmierci wieszcza zebraniem rozproszonego rękopisu zajął się syn Adama Mickiewicza, Władysław. Część kart odkupił, wiele przekazali mu przyjaciele i miłośnicy twórczości ojca, całości jednak nigdy nie udało się skompletować. Władysław Mickiewicz prowadził w Paryżu księgarnię. W 1870 r. miasto opanowała rewolucja. W czasie krwawego tłumienia Komuny Paryskiej książnica spłonęła. Syn poety stanął na krawędzi ubóstwa. Postanowił więc sprzedać rękopis „Pana Tadeusza”. Nie chciał go jednak oddać w przypadkowe ręce. Najpierw zaproponował kupno księciu Jerzemu Lubomirskiemu, kuratorowi literackiemu Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie. Arystokrata nie miał jednak funduszy. Wtedy propozycję kupna rękopisu otrzymał profesor Stanisław Tarnowski, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

CO TAM CANOVA…

Profesor Stanisław Tarnowski był postacią wybitną. Pochodził z Dzikowa (dziś dzielnicy Tarnobrzega), rodowego gniazda Tarnowskich. Jego starszy brat, Jan Dzierżysław, był jednym z najbardziej poważanych arystokratów w Galicji, młodszy brat Juliusz zginął w powstaniu styczniowym. Sam Stanisław Tarnowski spędził kilka lat w austriackiej twierdzy w Ołomuńcu za pomoc powstańcom. Był wybitnym znawcą literatury. Przez prawie 40 lat kierował Katedrą Historii Literatury Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, jako pierwszy w kilkusetletniej historii UJ dwukrotnie pełnił funkcję rektora tej uczelni. Był też liderem tzw. Stańczyków i założycielem polskiego ruchu konserwatywnego. Ród Tarnowskich otaczał Adama Mickiewicza kultem (w późniejszych latach Jan Dzierżysław, brat profesora, jako marszałek sejmu galicyjskiego odegrał wielką rolę w sprowadzeniu do Krakowa prochów poety). Gdy więc Stanisław Tarnowski otrzymał ofertę kupna rękopisu nie zastanawiał się ani chwili. Problemem były jednak pieniądze. Profesor, po konsultacji z bratem, zdecydował się sprzedać będącą w posiadaniu rodziny wspaniałą rzeźbę Antonio Canovy „Perseusz z głową Meduzy”. Transakcji dokonano i w 1871 r. rękopis „Pana Tadeusza” trafił do Krakowa.

Dla profesora S. Tarnowskiego rękopis był relikwią… (wel)

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.