.

Piękno, światło i strzelistość cz. I [W najnowszym TN]

0

Przed tygodniem rozpoczęliśmy wakacyjną wędrówkę tropem najwspanialszych zabytków gotyckiej architektury sakralnej. Dziś prezentujemy kolejne warte poznania obiekty, których geneza sięga czasów średniowiecza.

Tym razem pierwszym przystankiem ta trasie wycieczki będzie stolica diecezji sandomierskiej i jej najważniejszy kościół.

KRÓLEWSKA POKUTA

Lukrowany wizerunek Kazimierza Wielkiego pokazywany w serialu „Korona królów” nie jest zupełnie wierny historycznej prawdzie. Cieniem na dobie panowania monarchy kładzie się chociażby głośna sprawa księdza Marcina Baryczki. Pisze o niej nieznany z imienia autor „Kroniki katedralnej krakowskiej”, pisze Janko z Czarnkowa, ale najobszerniej opisuje ją chyba Jan Długosz. Zarzuca on Kazimierzowi rozpustę i utrzymywanie nałożnic w różnych miejscowościach Małopolski.

Właśnie zarzuty niemoralnego prowadzenia się władcy, miały być powodem tragicznej w skutkach interwencji u  niego kanonika krakowskiego Marcina Baryczki. Niefortunny posłaniec biskupa miał w ostrych słowach zakomunikować królowi decyzję o nałożonej na niego ekskomunice, za co został uwięziony i, z rozkazu władcy, utopiony w Wiśle. Zbrodnia ta mogła mieć dla Kazimierza fatalne skutki, dlatego król z misją załagodzenia sprawy i wyznaczenia pokuty, posłał do papieża proboszcza bocheńskiego, Wojciecha. Misja zakończyła się sukcesem – Kazimierz uzyskał rozgrzeszenie w zamian za zbudowanie szeregu kościołów w ziemi sandomierskiej i krakowskiej. Kościoły te zaliczane są przez historyków sztuki do tzw. serii baryczkowskiej świątyń ekspiacyjnych. Należy do tej grupy kościół w Szydłowie, a także katedra sandomierska… (rs)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN (kliknij w obrazek pod spodem):

 

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.