Podkładanie nogi… „Krabowi”

2

Kiedy z porządku posiedzenia rządu pod koniec stycznia zdjęto (już po raz kolejny) punkt przewidujący podjęcie decyzji w sprawie wyboru modelu konsolidacji polskiego przemysłu zbrojeniowego, zapowiedziano, iż decyzje w tej sprawie zapadną przed końcem marca. Rozpoczął się ciąg zdarzeń, mający wykazać, iż Grupa BUMAR, dążąca do wchłonięcia HSW, jej pieniędzy, kontraktów oraz programu produktowego, nie cofnie się przed żadnym zagraniem, które miałoby przychylność decydentów ustawić „po właściwej stronie”.

Alternatywą dla wniesienia do Grupy BUMAR (ku czemu dąży minister skarbu) takiego kąska jak HSW, najbardziej dynamicznie rozwijającej się państwowej firmy zbrojeniowej, było utworzenie w oparciu o HSW właśnie nowej grupy przedsiębiorstw, niezależnej od GB. Zasygnalizował taką ideę premier rządu, sprzyja tej koncepcji minister obrony, podobnie myśli minister gospodarki. To dla tak zwanego koncernu narodowego, za jaki BUMAR chce się uważać, było śmiertelnie niebezpieczne.

Im bliżej końca marca, tym ciekawsze i bardziej sensacyjne sprawy wyciągano na światło dzienne, aby wykazać, iż BUMAR i tylko BUMAR ma prawo uważać się za lidera polskiej zbrojeniówki. Pewnym zaskoczeniem było, że w atak na Hutę STALOWA WOLA włączył się opiniotwórczy i mający opinię wiarygodnego tygodnik POLITYKA. W przedostatnim marcowym numerze opublikował artykuł „Krab pęka, Regina ma kłopoty”.

Krab to armatohaubica produkowana w HSW, Regina to kryptonim nowoczesnego systemu artyleryjskiego, który wprowadza do polskiej armii HSW. Krab jest częścią Reginy. W Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2013-2020 zakłada się, że polska armia wprowadzi na uzbrojenie 5 dywizjonów Regina po 24 Kraby w każdym. HSW dostarczy więc armii 120 potężnych, 52-tonowych samobieżnych armatohaubic 155 mm oraz podobną liczbę pojazdów towarzyszących: opancerzonych wozów dowodzenia, rozpoznania, amunicyjnych, techniczno-remontowych, radarów itp.

Wartość tego programu, który dla HSW oznacza potężne odbicie się od dna i umocnienie się na pozycji lidera zbrojeniówki, to pomiędzy 2,5 a 3 miliardy złotych. Pod kątem tego programu HSW podjęła potężne inwestycje, które tylko w tym roku mogą sięgnąć 60 milionów złotych. Dotyczą one nie tylko pozyskania nowych technologii i maszyn oraz urządzeń. Realne jest znaczące zwiększenie zatrudnienia w HSW. Dla regionu stalowowolskiego każde miejsce pracy to chleb dla kolejnej rodziny.

Pod koniec listopada 2012 r. na poligonie toruńskiego Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu przekazano armii do prób pierwszy moduł dywizjonowy złożony z 8 Krabów i „stada” pojazdów towarzyszących. W HSW trwa intensywna produkcja kolejnych 16 dział, które trafią do wojska przed końcem października 2015 r., i wtedy kompletny będzie pierwszy dywizjon najnowocześniejszej w tej części Europy broni artyleryjskiej. W oparciu o ten pierwszy moduł wojsko ma opracować normy eksploatacyjne oraz wyszkolić załogi dla tych i następnych dział.

Wspomniana publikacja POLITYKI wyciągnęła na światło dzienne rzekomy skandal. Ma on polegać na tym, że w podwoziach dostarczonych do prób Krabów pojawiają się mikropęknięcia, mające być dowodem na to, że Huta STALOWA WOLA dostarczyła wojsku, delikatnie mówiąc, szajs i bubel. Biorąc za to zresztą wielkie pieniądze. (…)

Jerzy Reszczyński

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Podziel się:

2 komentarze

  1. Podwozia do KRABÓW produkuje BUMAR Łabędy a nie HSW. Tak więc uwagi dotyczące mikropęknięć, jeżeli faktycznie są powinno się kierować do BUMARU.

  2. Gdybyś przeczytał CAŁY artykuł, to byś się dowiedział, że autor o tym właśnie pisze…