.

Pokrzywdzeni z Gęsiej Krzywdy [W najnowszym TN]

0

Władze gminy Baranów Sandomierski próbują wyprostować dość dziwną sytuację, w wyniku której teren niewielkiego przysiółka Gęsia Krzywda, na który składa się niewiele ponad 20 gospodarstw, należy do aż trzech miejscowości.

Obecnie część istniejących tam domów stoi na terenie przyporządkowanym administracyjnie do stolicy gminy, część znajduje w Skopaniu, a pozostałe w Dymitrowie Dużym. Mimo że w rzeczywistości ze sobą sąsiadują. To sytuacja nie tylko dziwna, ale także dość kłopotliwa – między innymi dla kurierów czy służb ratunkowych.

MAJĄ DOŚĆ

Mieszkańcy Gęsiej Krzywdy na początku 2016 roku odwiedzili burmistrza Marka Mazura i poprosili go, aby wyprostował tę sprawę, przyłączając cały przysiółek do Skopania, z którym czują się najmocniej związani. 30 maja złożyli do Urzędu Gminy odpowiedni wniosek na piśmie, a pod koniec czerwca urzędnicy przedstawili wstępną propozycję zmian granic. Została ona przyjęta przez mieszkańców i tak rozpoczęła się procedura, która zmiany te miała wcielić w życie. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, aż do momentu przeprowadzenia konsultacji społecznych. We wszystkich trzech miejscowościach „uwikłanych” w tę sprawę, ich uczestnicy byli przeciwni zmianie granic administracyjnych. Istotne jest jednak to, że w głosowaniach brali udział nie tylko ci najbardziej zainteresowani sprawą, a więc mieszkańcy przysiółka Gęsia Krzywda, ale również mieszkańcy Baranowa, Skopania i Dymitrowa… (rn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.