Powodzianie nadal bez wyroku

1

W zeszły czwartek przed Sądem Okręgowym w Krakowie miał wreszcie zapaść wyrok w słynnym procesie grupowym, w którym powodzianie z Sandomierza i okolic skarżą skarb państwa, samorząd i instytucje im podległe o zaniedbania, które doprowadziły do powodzi sprzed siedmiu lat. Miał, ale rozprawa została odroczona do czerwca.

Był to pierwszy i jak dotąd najbardziej znany w kraju pozew zbiorowy. Grupa powodzian z Sandomierza oraz powiatu tarnobrzeskiego, w sumie 27 osób, pozwała do sądu skarb państwa, a także instytucje odpowiedzialne za ochronę przeciwpowodziową, obarczając je winą za powódź z 2010 roku i straty, jakie w jej wyniku ponieśli. Niedawno jedna z tych osób zmarła, nie doczekawszy się wyroku. Wydawało się, że sprawa potrwa 2-3 lata. Nic bardziej mylnego. Pierwotnie powodzianie wystąpili do sądu o zasądzenie konkretnych kwot odszkodowań, później jednak zostali zmuszeni do zmiany pozwu i udowodnienia, że instytucje, które obarczają winą, faktycznie przyczyniły się do wskazanych zaniedbań. Dopiero na tej podstawie będą mogli występować o konkretne odszkodowania… (jż)

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

1 komentarz

  1. Chca pieniedzy,po to ten pozew.Dostali od Tuska,dostali z ubezpieczenia,to im malo.Kto nie mial ubezoieczone to juz jego sprawa.Tak ze ten pozew to nic innego jak wyrwac od panstwa jeszcze wiecej kasy.Mnie tez zalalo dostalem od panstwa,z ubezpueczenia I jest ok.