Pozostał tylko smród… siarki [W najnowszym TN]

1

Koncepcję wykorzystania wód siarczkowych, których złoża znajdują się w okolicach Jeziora Tarnobrzeskiego, trzeba będzie odłożyć na kolejne lata. Zamknięta została jedyna droga wpisania do przyszłorocznego budżetu miasta wykonania odwiertu, który umożliwiłby ich wydobycie. Projekt ten na ostatniej prostej wypadł z grona zakwalifikowanych do głosowania w ramach budżetu obywatelskiego.

Radny Witold Zych, który od kilku lat uparcie lansuje ten pomysł jako szansę na mocny rozwój turystki przy brzegu jeziora, po raz kolejny musi przełknąć gorycz porażki. Wcześniej jego koledzy z rady w ostatniej chwili zdecydowali o wykreśleniu tej inicjatywy z budżetu miasta na rok 2016, a w ubiegłorocznej edycji budżetu obywatelskiego zajęła ona trzecie miejsce wśród projektów ogólnomiejskich (zdobywając 419 głosów), przegrywając z pomysłami, które w tej kategorii znalazły się raczej przez pomyłkę i popierane były w zdecydowanej większości przez mieszkańców osiedli, których dotyczą.

Tym razem projekt przegrał już na starcie. Stało się tak mimo tego, że kampanię, która miała przynieść projektowi zwycięstwo w tegorocznej edycji plebiscytu, W. Zych prowadził w zasadzie przez cały rok. Temat wód siarczkowych co rusz powracał na sesje Rady Miasta i Rady Seniorów, a także pojawiał się w mediach. Radnemu Zychowi udało się nawet przekonać prezydenta do powołania komisji, która miała orzec, co z tym naturalnym bogactwem można zrobić. Co więc poszło nie tak?… (rn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

1 komentarz