.

Prokuratura prześwietli sprawę

0

Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej w Osieku głosowana miała być uchwała stwierdzająca wygaśnięcie mandatu radnego TADEUSZA SZADEGO (na zdjęciu z prawej). Sprawa przybrała jednak nieoczekiwany obrót. Teraz prawdopodobnie przyjrzy się jej prokuratora.

Czy Tadeusz Szady powinien zasiadać w Radzie Miejskiej? Wątpliwości co do tego mieli autorzy skargi, która trafiła do wojewody świętokrzyskiego i komisarza wyborczego w Kielcach. Zarzucono w niej m.in., że jako osoba pełniąca funkcję skarbnika OSP w Tursku Wielkim, a tym samym zasiadająca w zarządzie jednostki, prowadzi działalność z wykorzystaniem mienia gminnego. W przypadku radnego, przepisy wykluczają taką możliwość.

Efektem  skargi  była  interwencja  organów  wojewody, w rezultacie której na sesję przygotowano projekt uchwały stwierdzającej wygaśnięcie mandatu radnego.

W trakcie obrad, które odbyły się w ubiegły czwartek, Tadeusz Szady odpierał argumenty przytoczone we wspomnianej skardze. – Jednostka nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej – tłumaczył. – Rzekomo mieliśmy czerpać dochody z wypożyczania naczyń, ale to nieprawda. Ja za swoją działalność w straży nie pobieram żadnego wynagrodzenia. Jestem skarbnikiem OSP od 1978 roku, a radnym byłem przez trzy kadencje. Nigdy wcześniej nikt nie dopatrzył się w tym jakichkolwiek nieprawidłowości.

Zdaniem radnego, nieprawdziwy jest również zarzut, że jednostka w Tursku działa w oparciu o wykorzystanie gminnego mienia, bo zarówno remiza, jak i działka na której się ona znajduje, stanowią własność straży. Radca prawny Urzędu Miasta przygotował obszerną opinię na temat tego, czy istnieją przesłanki, które mogłyby stać się podstawą do pozbawienia T. Szadego członkostwa w Radzie. W jego przekonaniu do naruszenia przepisów nie doszło. (…)

Rafał Staszewski

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.