Rozsądek czy populizm? Oceńcie sami…

3

DSC_0593Klub radnych „Ratusz” chce pod obrady rady gminy wprowadzić projekt uchwały o likwidacji straży miejskiej. Temat modny – bo co jakiś czas pojawiający się w wielu polskich miastach – i taki, dla którego łatwo znaleźć liczną grupę zwolenników wśród mieszkańców. W końcu straż kojarzy się głównie z mandatami, a tych przecież nikt nie lubi.

Zacznijmy od tego, że „Ratusz” to klub będący w permanentnej opozycji do burmistrza Wiesława Ordona i popierającej jego działania większości rady miasta. A więc taki, któremu krytyka i podrzucanie wywrotowych pomysłów przychodzi najłatwiej, i jednocześnie taki, który mając w radzie jedynie trzy „szable” (na 15), ma niewielki wpływ na jej decyzje. Będący zazwyczaj jego „głosem” radny Marek Ostapko ma portal internetowy, na którym jakiś czas temu stworzył ankietę z pytaniami dotyczącymi oceny funkcjonowania takich służb jak policja, żandarmeria wojskowa, straż pożarna i właśnie straż miejska.

Głosowanie trwało miesiąc. Wynik ankiety, jak nie trudno się domyślić, nie był korzystny dla strażników. 63,5 % osób, które wzięły w niej udział, odpowiedziało, że pracę straży miejskiej ocenia „zdecydowanie źle”, a 17,9 % „raczej źle”. Odpowiedzi „raczej dobrze” i „zdecydowanie dobrze” stanowiły razem jedynie 9,7% wszystkich głosów. Za likwidacją straży opowiedziało się 78,6% internautów. Pracę policji, straży pożarnej i żandarmerii oceniono pozytywnie.

W tym miejscu warto przypomnieć, że od kilku miesięcy nowodębscy strażnicy dysponują orężem do walki z drogowymi piratami, które z pewnością przychylności mieszkańców nie przysparza – przenośnym fotoradarem. Pytanie tylko, czy ta formacja (nie tylko w Nowej Dębie, ale w całym kraju) została stworzona po to, żeby wzbudzać sympatię? Chyba nie.

M. Ostapko uważa, że 529 osób, które wzięły udział w ankiecie (około 3 procent wszystkich mieszkańców gminy) to liczba reprezentatywna, ponieważ prezentowane w ogólnopolskich telewizjach i uważane za miarodajne sondaże poparcia politycznego przeprowadza się na grupie tysiąca osób.

Zachęcam do przeprowadzenia własnych badań, jeśli ktoś wątpi w wynik tych – komentuje M. Ostapko.

Internet, jak wiadomo, jest dziś głosem społeczeństwa i często wydaje „wyroki”. Wyniki internetowych sondaży nie mają jednak mocy prawnej, pojawia się więc pytanie: „co z tego, że internauci źle oceniają pracę straży miejskiej?”. Członkowie klubu „Ratusz” uważają, że nad sprawą jej likwidacji (ewentualnie reformy) powinna pochylić się gminna komisja statutowo-organizacyjna, spraw społecznych i etyki. Ich zdaniem, w Nowej Dębie straż jest niepotrzebna.

Podczas ubiegłotygodniowej sesji rady miasta komendant straży miejskiej Mieczysław Nalepa przedstawił roczny raport z jej działań. Sprawozdanie było tak szczegółowe, że trudno było oprzeć się wrażeniu, że po prostu chciał odeprzeć ataki na zarządzaną przez niego formację, udowadniając że nie jest prawdą, iż „nic ona nie robi”.

W tutejszej straży pracuje 6 osób (w tym komendant). W minionym roku strażnicy interweniowali 549 razy, w sprawach zgłaszanych przez mieszkańców na numer alarmowy, pisemnie lub osobiście (148 razy mniej niż rok wcześniej). 73 z tych interwencji dotyczyło bezdomnych psów i kotów, 70 spożywania alkoholu w miejscach publicznych i awantur domowych. Komendant podkreśla, że to nie wszystko, bo w czasie służby strażnicy sami podejmują wiele interwencji. W sumie w ubiegłym roku ujawnili 1081 wykroczeń, a więc o 342 więcej niż rok wcześniej. 647 spraw skończyło się wypisaniem mandatu, 426 upomnieniem, a 8 trafiło do sądu. (…)

Rafał Nieckarz

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

3 komentarze

  1. Czyli wychodzi na to że jak sie grunt zaczął palić pod nogami to o połowę zwiększyli efektywność a tak to 18 lat nic nie robili. Rozgonić to dziadostwo. Tak tylko 800 wykroczeń z FOTORADARU

  2. Zapraszam Pana redaktora do rozmów z mieszkańcami i niech się przekona, czy Pan Ostapko nie ma racji. Co z tego, że są im zgłaszane interwencje? Po osiedlu Dęba przez ponad pół roku krążył ogromny bezpański wilczur i przez cały ten czas nie potrafili sobie z nim poradzić. Co z tego, że podjęli tyle interwencji ile wykazują jeżeli nie przyniosły one żadnego rezultatu. Każdy w ND wie, że straż miejska w obecnym składzie osobowym to same lenie i nieroby. Teraz nagle chcą się wykazać bo ktoś próbuje ich odciąć od koryta. Ten artykuł wygląda jakby pisał go naiwny 19 latek z aspiracjami służbowca. Po tych bzdurach, które teraz tu przeczytałem nigdy więcej nie kupię TN bo to dno, co pokazuje ten artykuł, pisany przez kogoś kto nie ma pojęcia o rzeczywistości.

  3. Przecież to tylko fragment artykułu, to jak możesz oceniac jego całość? W papierowym wydaniu są też wypowiedzi radbnych, po wysłuchania sprawozdania komendanta.