Sandomierski PTTK na deskach?

0

Zwycięstwem samorządu zakończyła się pierwsza odsłona konfliktu burmistrza Sandomierza Jerzego Borowskiego z  tutejszym Oddziałem Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Na wstępie kilka słów przypomnienia.

Konflikt między burmistrzem Sandomierza Jerzym Borowskim a miejscowym oddziałem PTTK rozpoczął się od wypowiedzenia przez burmistrza umowy dzierżawy  Bramy  Opatowskiej  i  Podziemnej  Trasy Turystycznej, które PTTK dzierżawiło „od zawsze”. Ponieważ władze PTTK doszły do wniosku, że jest to decyzja krzywdząca, a także prawnie wątpliwa, odmówiły wydania obiektów burmistrzowi, który w odwecie wymienił zamki, a do pilnowania zatrudnił firmę ochroniarską.

Potem  spór  przeniósł  się  do  sądu.  Na  początku strony deklarowały wolę zawarcia ugody, ale rychło okazało  się,  że  do  niej  nie  dojdzie.  Władze  PTTK domagały się powrotu do status quo sprzed wypowiedzenia umowy, a nawet przyznania PTTK uprzywilejowanego statusu samoistnego posiadacza, zaś burmistrz – podwyższenia czynszu do 500 tys. zł rocznie, zastrzegając, że jest to kwota do negocjacji.

I chociaż w geście dobrej woli pełnomocnik burmistrza obniżył kwotę czynszu do 400, a następnie 350 tys. zł, PTTK propozycje  te  odrzuciło.  Gotowe  było  zgodzić  się na wzrost czynszu z 250 do 275 tys. zł. Dodatkową przeszkodą było rozszerzenie przez PTTK roszczenia o przyznanie mu statusu samoistnego posiadacza obiektów, co praktycznie wyłączyłoby je z samorządowego  władztwa.  Ponieważ  do  ugody  nie  doszło, burmistrz  złożył  w  sądzie  pozew  o  eksmisję  PTTK z nieprawnie zajmowanych obiektów, a władze PTTK wystąpiły  z  wnioskiem  o  stwierdzenia  zasiedzenia Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej.

Rychłe rozstrzygnięcie sprawy uniemożliwiły proceduralne manewry sandomierskiego Sądu Rejonowego,  który  sprawę  eksmisji  zawiesił  do  czasu  rozstrzygnięcia  sprawy  zasiedleniowej.  Po  skutecznym zaskarżeniu postanowienia sądowego, sprawa wróciła do Sandomierza, gdzie czeka na rozstrzygnięcie. W związku z tym, iż od początku bieżącego roku PTTK  bezumownie  dzierżawi  Bramę  Opatowską i trasę podziemną, czerpiąc zeń dochody bez odprowadzania do miasta czynszu dzierżawnego, burmistrz Jerzy Borowski wystąpił do Sądu Rejonowego o zasądzenie opłaty z tego tytułu.

W pozwie dowodził, iż skoro  wygasła  poprzednia  umowa,  dzierżawca  powinien  ustąpić  z  obiektów  lub  podpisać  umowę  na proponowanych warunkach. A skoro tego nie zrobił i w dalszym ciągu prowadzi działalność gospodarczą w oparciu o te obiekty, uzyskane dochody powinien zwrócić miastu. I chociaż PTTK bronił się zarzutem braku  rozstrzygnięcia  kwestii  własnościowych,  sąd przyznał rację burmistrzowi. (…)

Jan Adam Borzęcki

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.