Sołtys na olimpijski medal [W najnowszym TN]

0

Andrzej Pietrzyk z Łopatna pod Iwaniskami, w swojej długiej sportowej karierze zdobył ponad sto medali. Wiele z nich wywalczył podczas najbardziej prestiżowych zawodów – mistrzostw Europy, świata oraz igrzysk olimpijskich. W osiągnięciu sukcesu nie przeszkodziło mu kalectwo z którym zmaga się od urodzenia, ani fakt, że ciężkie treningi zawsze musiał godzić z codzienną pracą na roli.

Po paraolimpiadzie w Albertville belgijska telewizja przeprowadzała krótkie wywiady ze zwycięzcami biegu narciarskiego na 5 km. Jedno z pytań dotyczyło planów urlopowych – tego, w jaki sposób sportowcy mają zamiar odpocząć po trudach przygotowań do startu na igrzyskach. Złoty medalista – Francuz – mówił, że wybiera się na Wyspy Kanaryjskie. Fin, który stanął na drugim stopniu podium, także miał lada moment wyruszyć na egzotyczne wakacje. – A ja, jak tylko wrócę do domu, będę musiał założyć gumowe buty i wozić obornik na pole – powiedział Andrzej Pietrzyk, który w tej rywalizacji wywalczył brąz. – Widziałem konsternację na twarzy tłumacza. Chyba nie był do końca pewien, czy mówię serio, czy żartuję. Ale taka właśnie była prawda – wspomina dziś olimpijczyk.

OD LEKKOATLETY DO NARCIARZA

Niewielkie Łopatno rozłożyło się mniej więcej w połowie drogi z Iwanisk do Bogorii. Okolica jest tu bardzo mocno pofałdowana. Wokół, jak okiem sięgnąć, widać mniejsze lub większe pagórki, które zimą, gdy pokryje je biały puch, idealnie nadają się do szusowania na nartach. Tu właśnie, na obrzeżach Gór Świętokrzyskich, zaczynał swoją przygodę ze sportem bohater tej historii… (rn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.