Stal Mielec bliska awansu do 1 ligi

0

Piłkarze z Mielca u siebie pokonali Nadwiślana Góra 3:0 i są o krok od wyczekiwanego awansu na zaplecze ekstraklasy.

FKS STAL MIELEC – LKS NADWIŚLAN GÓRA 3:0 (0:0)

Bramki:

1:0 – 48 min. Prokić

2:0 – 69 min. Zalepa

3:0 – 87 min. Prejs

FKS Stal Mielec: Libera – Sulewski, Bierzało, Zalepa, Getinger, Cholewiak, Żubrowski, Nowak (66. Radulj), Lech (89. Marciniec), Sobczak (75. Prejs), Prokić

Nadwiślan Góra: Błąkała – Korneta, Margol, Bedronka, Wójcik (87. Stefański), Ogrocki (55. Piwowarczyk), Kaszok, Wasiluk, Widuch (65. Musiolik), Ceglarz, Essam (72. Jarosz)

Sędziowali: Michał Zając, Mariusz Grząba, Dawid Grzelec (Śląsk)

Żółte kartki: Cholewiak (Stal) – Margol (Góra_

Czerwone kartki: Cholewiak, 79 min. druga żółta, faul – Margol, 68 min., druga żółta

Widzów: 2 335

To ważne zwycięstwo FKS Stali Mielec bo w zestawieniu z porażką GKS Tychy i przegraną Rakowa Częstochowa ze Zniczem Pruszków bardzo zbliżyło Biało-Niebieskich do awansu do 1 ligi. Mecz toczył się pod absolutne dyktando Biało-Niebieskich. Zwycięstwo Stali 3:0 można nazwać skromnym wobec sporej ilości brakowych sytuacji. Ostrzeliwanie bramki Nadwiślana rozpoczęło się w 8 minucie. Sobczak wyłożył piłkę w pole karne do Nowaka, który skierował ją do boku bramki, trafił niestety w słupek. W 11 minucie bramkarz gości po raz pierwszy w tym meczu uratował swój zespół przed stratą bramki. Stal atakowała z dużym rozmachem.

W 17 minucie mielczanie objęli prowadzenie 1:0. Strzał Nowaka z ostrego kąta z rzutu wolnego trafił do siatki. Sędziowie uznali, że była pozycja spalona. Sobczak miał nie trzymać linii i przeszkadzać bramkarzowi w interwencji. Nagranie wideo wskazuje, że to sytuacja mocno kontrowersyjna. Gdy mijało pół godziny gry później Sobczak miał dobrą pozycję w polu karnym, strzelił jednak wprost w bramkarza. Nowak spróbował zaskoczyć golkipera z dystansu, pomylił się o kilkadziesiąt centymetrów. W doliczonym czasie pierwszej połowy dwukrotnie zakotłowało się w polu karnym Nadwiślana. Najpierw Sobczak przegrał pojedynek z dobrze dysponowanym bramkarzem gości, po chwili mieleccy kibice ostro domagali się karnego. Uderzenie Zalepy odbił w powietrzu jeden z zawodników z Góry. Arbiter uznał, że zasłaniał twarz. Do szatni na przerwę sędziowie schodzili przy dźwięku głośnych gwizdów.

Na szczęście druga połowa zaczęła się od szybkiego trafienia Stali. Z dystansu huknął Getinger, bramkarz pierwszy raz w tej akcji odbił piłkę. Do niej dopadli Sobczak z Prokiciem, dobitkę znów odbił golkiper. Piłka jednak wróciła do Prokicia a ten efektowną przewrotką skierował ją do bramki. Tym razem bramkarz był za daleko i Stal prowadziła 1:0. W 68 minucie Góra została osłabiona czerwoną kartką Margola, dwie żółte zobaczył za faule. Po tej sytuacji z rzutu wolnego dośrodkował Getinger, piłka przeleciała nad niemal wszystkimi zawodnikami. Dopadli do niej Zalepa i Bierzało. Ten pierwszy głową skierował futbolówkę do siatki obok bezradnego bramkarza. Biało-Niebiescy do końca szukali kolejnych bramek. Tomasz Prejs zabrał piłkę bocznemu obrońcy w 87 minucie i wpadł w pole karne. Podciął piłkę na bramkarzem i Stal świętowała przewagę 3:0. Jeszcze w ostatnich sekundach gry nieznacznie pomylił się przy dośrodkowaniu jeden z mieleckich stoperów, mógł powiększyć zasłużone zwycięstwo mielczan.

Trener gości Rafał Wójcik, który niemal dokładnie dwa lata temu na kilka miesięcy został trenerem Stali, porównał zespół z Mielca do gwiazdy sprintu. – Stalowcy są jak Usain Bolt. Na ostatnich dziesięciu metrach zwalniają. Przyglądają się rywalom, ale tylko po to, by za moment odebrać im motywację – ocenił. – Są pierwszym kandydatem do awansu – dodał. – Trzy gole cieszą, ale na pewno stać nas na lepszą grę – komentował natomiast trener mielczan Janusz Białek.

jm

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.