.

Szpital współwinny wypadku [W najnowszym TN]

0

Powiatowy Specjalistyczny Szpital w Stalowej Woli ponosi częściową odpowiedzialność za wypadek, jakiemu uległa na jego terenie 74-letnia Zyta Pawelec i ma zapłacić zadośćuczynienie jej spadkobiercom. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu. Wysokość odszkodowania jest jednak sześciokrotnie niższa, niż domagali się skarżący.

Dramat, który znalazł właśnie sądowy finał, rozegrał się w lutym 2015 r. Zyta Pawelec, mieszkanka Stalowej Woli, przyszła do stalowowolskiego szpitala odwiedzić chorą siostrę. Wychodząc, kobieta upadła na schodach wewnątrz budynku. Na klatce schodowej światła były częściowo zgaszone. Skutki upadku okazały się tragiczne. Kobieta złamała biodro i prawą rękę w łokciu.

– Mama przyszła do szpitala zdrowa, nie licząc cukrzycy, na którą chorowała. Tymczasem to, co ją spotkało, doprowadziło do jej śmierci. Na klatce schodowej, którą schodziła, było ciemno, dlatego się potknęła i upadła. To była stała praktyka w stalowowolskim szpitalu. Tak „oszczędzano energię”. Że nie był to jednostkowy przypadek, doskonale wiem, bo z racji wykonywanej pracy często w szpitalu bywałem. I bardzo często na schodach światło było wyłączone – nie ukrywa emocji Rafał Pawelec… (wel)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

 

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.