Szukali grobu magnata [W najnowszym TN]

0

Na Sandomierszczyźnie po raz kolejny gościła ekipa programu „Misja skarb”. Filmowcy towarzyszyli eksploratorom ze Stowarzyszenia „Sakwa”, którzy w kościele parafialnym w Goźlicach pod Klimontowem próbowali odnaleźć grób Hieronima Ossolińskiego.

Obok pozostałości romańskich murów, ołtarza z obrazem namalowanym przez Wojciecha Gersona i repliki pochodzącej z tej świątyni słynnej figury Madonny Goźlickiej, największą uwagę odwiedzających kościół turystów przykuwa renesansowy grobowiec, z wykutą w kamieniu postacią rycerza w zbroi. To właśnie Hieronim Ossoliński, ojciec m.in. Jana Zbigniewa – założyciela miasta Klimontów, dziadek Jerzego – kanclerza wielkiego koronnego i szwagier Samuela Zborowskiego – najsławniejszego bodaj awanturnika i banity w dawnej Rzeczpospolitej, ściętego na Wawelu w 1584 roku.

OBŁOŻONY KLĄTWAMI

Hieronim jako pierwszy z rodu zaczął regularnie pisać się „Ossoliński”, a nie „z Ossolina”, co praktykowali jego przodkowie. Był nietuzinkową postacią. Kształcił się na niemieckich akademiach, a kunszt rycerski szlifował we Włoszech, w wojsku Jana Medyceusza. Uchodził za znakomitego mówcę. Do historii przeszła m.in. jego mowa „O wolnym senatorskim wotowaniu”. Popierał unię polsko-litewską, czemu dał wyraz w anonimowym, przypisywanym mu pisemku „Unione Lithuaniae”… (rs)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.