Tirowcem być

0

Komisja Europejska chce kierowcom tirów ze wszystkich krajów Unii zrobić dobrze. Chce, by zarabiali podobne pieniądze, by w weekendy spali w hotelach, a nie kabinach ciężarówek, a raz na trzy tygodnie mogli kilka dni spędzić w domu. Nic, tylko przyklasnąć. Ale każdy kij ma dwa końce…

Krzysztof Jadach z Tarnobrzega, mój sąsiad, od kilkudziesięciu lat jest zawodowym kierowcą ciężarówki w transporcie międzynarodowym. Pomysły europejskiego rządu powinny mu się podobać. Ale nie do końca tak jest.

Pewnie, że chciałbym zarabiać jak najwięcej. Każdy by chciał. Ale wiem, że może to skutkować upadkiem wielu firm transportowych. Co będzie, jeśli dotknie to i moją? Spanie w hotelach? Świetna idea. Tylko gdzie są takie hotele z parkingami dla tirów? I kto mi popilnuje ładunku na ciężarówce, często wartego kilkaset tysięcy euro? Będę spał na balkonie z widokiem na moje auto? Absurd. A w domu bywam wtedy, kiedy mogę. Wcale nie tak rzadko. Niech już ta Unia tak się o mnie nie troszczy.

Pakiet mobilności, bo tak nazywa się zbiór nowych przepisów, Komisja Europejska przedstawiła w ostatnim dniu maja. A już 7 czerwca w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyła się międzynarodowa konferencja na ten temat. Uczestniczyli w niej europosłowie, przedstawiciele inspekcji drogowych, firm przewozowych, zrzeszeń przewoźników, związków zawodowych kierowców z wielu krajów Unii. Konferencję zorganizowała podkarpacka europosłanka Elżbieta Łukacijewska wespół z koleżanką parlamentarną Danutą Jazłowiecką i niemieckim posłem Markusem Pieperem… (wp)

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Zostaw odpowiedź