Ulica kością niezgody [W najnowszym TN]

1

Starosta i radni powiatu sandomierskiego nie kryją cierpkich słów pod adresem burmistrza Sandomierza. Wszystko przez ulicę Staromiejską, której najbardziej urokliwą część kilka miesięcy temu oba samorządy wspólnymi siłami wyremontowały. 

Ulica Staromiejska biegnie od Zamku, obok klasztoru Dominikanów, a potem cmentarza świętopawelskiego i dochodzi do ulicy Koseły. W związku z tym, że jej najatrakcyjniejszy odcinek, od Zamku do kościoła św. Pawła, jest brukowany, remont nawierzchni pochłonął w ubiegłym roku prawie 2,5 mln zł. Co istotne, ulica ta jest drogą powiatową, mimo że w żadnym wypadku nie spełnia wymogów drogi o tym statusie. Jest to typowa ulica miejska i burmistrz Sandomierza Marek Bronkowski wielokrotnie zapowiadał, że po wyremontowaniu przejmie ją miasto. Do tego nie doszło, co rozeźliło starostę i niektórych radnych. Aby ulica od stycznia stała się miejską, Rada Miasta powinna była do końca września podjąć w tej sprawie stosowną uchwałę, a następnie uchwałę o przekazaniu ulicy głosowaliby radni powiatowi. Jednak burmistrz Sandomierza na ubiegłotygodniowej sesji miejskiej w ogóle projektu uchwały o przejęciu ulicy nie przedłożył. Podjęcie uchwał to tylko końcowy akord zabiegów związanych z przekwalifi kowaniem ulicy. Wcześniej trzeba było przejść szereg procedur, polegających chociażby na wystąpieniu o zgodę do marszałka województwa. Teraz na ewentualne przejęcie ulicy trzeba poczekać co najmniej do 2019 roku, o ile do końca września przyszłego roku samorządy się dogadają… (jż)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

1 komentarz