.

W szpitalu nadal dramat

5

Mimo wielokrotnych spotkań i negocjacji wspieranych przez wicemarszałka województwa, dyrekcja tarnobrzeskiego Szpitala Wojewódzkiego nie osiągnęła porozumienia z pielęgniarkami i położnymi domagającymi się podwyżek. Nadal też spora część białego personelu przebywa na zwolnieniach lekarskich, a szpital nie przyjmuje nowych pacjentów.

Dramatyzm sytuacji potęguje też to, że ościenne szpitale – w Stalowej Woli i Sandomierzu ostrzegają o niemożności dalszego przyjmowania pacjentów z Tarnobrzega. Sandomierski szpital jest przepełniony, zaś w Stalowej Woli zaczyna się „epidemia” zwolnień L4.

– Sytuacja jest taka sama jak w momencie wejścia w spór zbiorowy z dyrekcją szpitala. Spotkania jakie miały miejsce nic nie dały, dlatego nie ma sensu ich kontynuować. Został spisany protokół rozbieżności, szpital wystąpił do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wyznaczenie mediatora – mówi Halina Sasiela – Błażejczyk, szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w tarnobrzeskim szpitalu. – Czekamy jeszcze na rozstrzygnięcie mediacji w rzeszowskim Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2. Według zapowiedzi władz, jeżeli uda się tam osiągnąć porozumienie, „rozleje” się ono na całe województwo.

Póki co, na razie, w Tarnobrzegu szpital wciąż nie przyjmuje pacjentów, a SOR pracuje w trybie „ostrym”, wyłącznie w przypadkach zagrożenia życia. Dyrekcja przerzucając część pielęgniarek z zamkniętych oddziałów uruchomiła chirurgię, onkologię, trwają też starania, by choć częściowo ruszył oddział wewnętrzny.

Nadal jednak duża część „białego personelu”, bez którego funkcjonowanie szpitala jest niemożliwe, przebywa na zwolnieniach lekarskich, itp. W szczytowym momencie „epidemii”, nieobecnych było 218 pielęgniarek i położnych. Według informacji dyrekcji szpitala, w poniedziałek 9 lipca br. ich liczba spadła do 94.

We wtorek 10 bm. w Rzeszowie zwołano dwie nadzwyczajne sesje Sejmiku Podkarpackiego poświęcone służbie zdrowia. Ich obrady zakończyły się jednak po złożeniu „TN” do druku. Do tematu wrócimy.

(wel)

Podziel się:

5 komentarzy

  1. To co sie tam o-d-p-i-e-r-d-a-l-a to jest skandal. Nie ma kto leczyć i nie ma kto płacić. Sam też teren atrakcyjnością nie napawa bo nie ma kto dobrze tym ludziom zapłacić i nie tylko chodzi mi tutaj o sytuacje w tym szpitalu ale całym podkarpackim.

    • Takie sytuacje są i będą w całej Polsce, bo rządzący w Warszawie udają, że bez większych nakładów na służbę zdrowia można coś poprawić. Jak ma być dobrze jak Polska wydaje najmniejszy % PKB na służbę zdrowia w całej UE?

      Ale na Rydzyka, na premie albo kupno od Czartoryskich obrazów (których nie było potrzeby kupować) to kasa była. Na ludzi, którzy odpowiadają za nasze zdrowie i życie to pieniędzy nie ma,. A poseł utrzymywany z naszych podatków jeszcze mówi lekarzom i pielęgniarkom, że jak się nie podoba to emigrujcie.

  2. Najpierw strajki lekarzy, bo CBA zatrzymało paru z nich. Teraz protestują pielęgniarki, a wszyscy, zarówno lekarze jak i one mają głęboko w kiszce stolcowej pacjentów i ich zdrowie. Przecież zwolnienia lekarskie, na których wylądowały pielęgniarki to zwykła LIPA!! Czy ZUS lub inna uprawniona instytucja, nie mogą tego zweryfikować?!!? Pacjenci mają się poniewierać po Stalowej Woli i Sandomierzu, bo personel medyczny za mało zarabia??? Kim dla tych ludzi jest PACJENT? W jakim celu zatrudnia się personel medyczny?

  3. Jak wojewódzki w Tarnobrzegu to przeńeść do wjewództwa chyba Rzeszów jest teraz