Farma wiatrowa w podsandomierskiej Żurawicy (gm. Obrazów) już od wielu miesięcy dzieli lokalną społeczność. Protesty nie ustają, mimo że wiatraki już od wielu miesięcy górują nad wsią. Niektórzy mieszkańcy sugerują nawet, że przez to pogorszył się ich stan zdrowia. Dostało się także wójtowi gminy, którego oskarżają o niezachowanie wszelkich procedur przy wydawaniu pozwoleń na budowę farmy. Sprawę bada też prokuratura.
Bitwa z wiatrakami w Żurawicy trwa już od kilku lat. Postępowanie związane z budową farmy wiatrowej przez prywatnego inwestora rozpoczęło się jeszcze w 2009 roku. Inwestor musiał spełnić szereg warunków i uzyskać niezbędne opinie i zezwolenia, aby móc farmę wybudować. Jednak ta inwestycja od początku budziła kontrowersje, cześć mieszkańców Żurawicy nie godziła się na budowę wiatraków tak blisko zabudowań. Protest spowodowany był przede wszystkim obawą o własne zdrowie. Spiralę strachu i niepewności nakręcał fakt, że do tej pory nie przeprowadzono rzetelnych i jednoznacznych badań oddziaływania turbin wiatrowych na zdrowie i życie ludzi. Z drugiej jednak strony nawet gdyby się takowe pojawiły, to i tak zostałyby pewnie zakwestionowane przez jedną ze stron sporu. Poza tym jak obiektywnie stwierdzić, że to właśnie turbina wiatrowa ma negatywny wpływ na pogorszenie czyjegoś zdrowia? (...)
Józef Żuk
Więcej w papierowym wydaniu "TN".
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dramatyczne sceny w Osieku. 7-latka zabrana do szpitala
Rodzice pilnujcie swoich dzieci! Wakacje dopiero nadchodzą. Taka siedmiolatka nie może sama jeździć przy ruchliwej drodze. Obojętne czy na elektrycznej czy zwykłej hulajnodze. Uraz np. głowy może przynieść konsekwencje na całe życie! Czy dziecko było w kasku ochronnym?
Urszula
11:57, 2026-06-09
Zderzenie przy stacji paliw w Tarnobrzegu
A czy kierująca rowerem zachowała się właściwie przejeżdzając na pasach? Nie sądzę. Powinna zejść z rowera i przeprowadzić go przez jezdnię. Jest także współwinna - co pewnie ustali policja.
Znawca
11:49, 2026-06-09
Wiemy, kto wystąpi na Dniu Gorzyc 2026
disco polo wsiórów rozpolo
śmieć
23:30, 2026-06-08
Kolejne potrącenie rowerzystki w Tarnobrzegu [ZDJĘCIA]
Ja miałem już z pięć przypadków w ostatnim miesiącu w Tbgu: rowerzystki (tak, głownie kobiety, młodsze i starsze!) wjeżdżają nagle na pasy przejścia przez ulicę, przed samochodem znajdującym się w odległości kilku metrów od przejścia. Trzeba było ostro hamować, nawet jadąc 30-40 km/godz., bo te bezmózgowe rowerzystki myślą, ze samochód zatrzyma się w jednej chwili aby jaśnie panie przejechały swoim rowerem przez ulicę. Inny przypadek: uczeń - wyglądał na 14-15 lat - na zwróconą mu uwagę przy przejeżdżaniu rowerem przez przejście uliczne na ul. Mickiewicza w godzinach rannych, odpowiedział, że śpieszy sie do szkoły i musi szybko jechać, bo lekcje zaczynają się za 5 minut. Pognał dalej szybko chodnikiem przy ul. Wyspiańskiego. Inna odpowiedź młodej rowerzystki przejeżdzającej rowerem przez przejście dla pieszych (na ul. Mickiewicza, przy ul. Dekutowskiego) tuż przed samochodem: "no przecież zmniejszyłam prędkość przy dojeżdżaniu do przejśia". Ale nie zatrzymała się i nie zeszła ze swojego dwukołowego pojazdu. Straż miejska i policja nie robią nic w Tbgu aby poprawić sytuację z nagminnym łamaniem przepisów ruchu drogowego przez rowerzystów. Pewnie czekają na pierwszy śmiertelny wypadek.
Tarnobrzeg to &#
22:53, 2026-06-08