Wiatraki niezgody

0

Farma wiatrowa w podsandomierskiej Żurawicy (gm. Obrazów) już od wielu miesięcy dzieli lokalną społeczność. Protesty nie ustają, mimo że wiatraki już od wielu miesięcy górują nad wsią. Niektórzy mieszkańcy sugerują nawet, że przez to pogorszył się ich stan zdrowia. Dostało się także wójtowi gminy, którego oskarżają o niezachowanie wszelkich procedur przy wydawaniu pozwoleń na budowę farmy. Sprawę bada też prokuratura.

Bitwa z wiatrakami w Żurawicy trwa już od kilku lat. Postępowanie związane z budową farmy wiatrowej przez prywatnego inwestora rozpoczęło się jeszcze w 2009 roku. Inwestor musiał spełnić szereg warunków i uzyskać niezbędne opinie i zezwolenia, aby móc farmę wybudować. Jednak ta inwestycja od początku budziła kontrowersje, cześć mieszkańców Żurawicy nie godziła się na budowę wiatraków tak blisko zabudowań. Protest spowodowany był przede wszystkim obawą o własne zdrowie. Spiralę strachu i niepewności nakręcał fakt, że do tej pory nie przeprowadzono rzetelnych i jednoznacznych badań oddziaływania turbin wiatrowych na zdrowie i życie ludzi. Z drugiej jednak strony nawet gdyby się takowe pojawiły, to i tak zostałyby pewnie zakwestionowane przez jedną ze stron sporu. Poza tym jak obiektywnie stwierdzić, że to właśnie turbina wiatrowa ma negatywny wpływ na pogorszenie czyjegoś zdrowia? (…)

Józef Żuk

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.