Wielki Sandomierz

0

Sandomierz przechodził różne koleje losu. Po okresie historycznej hossy przyszła cywilizacyjna bessa, która jedno z najświetniejszych miast Rzeczypospolitej zapędziła do prowincjonalnego kąta. Był jednak okres, kiedy wydawało się, że Sandomierz znowu będzie wielki.

Z punktu widzenia logiki, pytanie „co by było gdyby było?”, nie ma sensu, ale w przypadku Sandomierza takie pytanie ma sens. Mowa o trzeciej dekadzie XX wieku, kiedy to nadwiślański gród miał wielką szansę na nawiązanie do swoich najlepszych lat. Dobrą nowiną był, ogłoszony w lutym 1937 r., rządowy program budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, którego stolicą miał być właśnie Sandomierz. Lokalizacja COP nie była przypadkiem, bowiem intencją władz była gospodarcza aktywizacja szczególnie zaniedbanych terenów, gdzie brak pracy skazywał mieszkańców na beznadziejność bytowania. Przeludnione wsie, podupadające miasteczka i bieda. Taka była rzeczywistość regionu po obu stronach Wisły….

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.