Wiktoria staje na nogi [W najnowszym TN]

0

Niedługo po tym, jak szturmowy nóż wbił się w plecy dziewiętnastoletniej Wiktorii, opiekujący się nią lekarze nie byli w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy kiedykolwiek stanie ona na nogi. Dziś niewielkie odległości pokonuje już o własnych siłach. I zarzeka się, że do lata będzie biegać.

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie bezinteresowna pomoc setek ludzi dobrej woli, którzy zdecydowali się wesprzeć zbiórkę pieniędzy na jej rehabilitację i jej ogromna determinacja w walce o powrót do sprawności. Wiktoria Widak ze Stalowej Woli, absolwentka Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1, była ostatnią ofiarą Konrada K., który 20 października minionego roku urządził sobie krwawy rajd po galerii handlowej VIVO!. Uderzył ją od tyłu, przebijając płuco i uszkadzając rdzeń kręgowy.

PRZEZNACZENIE

Splot różnych okoliczności i decyzji sprawił, że była w tym miejscu, akurat w tym czasie.

– Dorabiałam sobie w VIVO! jako hostessa. Tego dnia miało mnie tam nie być. Miałam mieć wolny dzień, ale koleżanka poprosiła mnie o zastępstwo. Nie za bardzo chciałam się na to zgodzić. Ale ona miała jakieś kłopoty rodzinne, płakała. Przyjechała po mnie, zawiozła mnie pod galerię. Mało tego. Jakieś piętnaście minut przed atakiem dostałam od niej SMS-a, że jest już dostępna i może mnie zmienić. Ale odpisałam, że nie trzeba – opowiada Wiktoria… (rn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.