Witajcie w domu!

0

Do Muzeum Historycznego miasta Tarnobrzega powróciło jedenaście najcenniejszych obrazów ze słynnej Kolekcji Dzikowskiej. Wyszły one spod pędzla takich mistrzów jak Carracci, Landi, Dossi, Schalcken, Kossak i prawdopodobnie Rembrandt. Większość arcydzieł eksponowana jest w jednej z sal zamkowych, która była miejscem narodzin hrabiego JANA TARNOWSKIEGO.

To właśnie dzięki życzliwości 83-letniego hrabiego, płótna tworzące unikatową Kolekcję Dzikowską, która uległa rozproszeniu w 1939 roku, zostały przekazane muzeum w długoletni depozyt. Stworzył ją Jan Feliks Tarnowski wraz z żoną Walerią ze Stroynowskich Tarnowską. To między innymi jego podobiznę  można  obejrzeć  na  portrecie  autorstwa  Gaspare  Landiego.

Na  szczególną  uwagę  zasługują  także  dwa płótna Wojciecha Kossaka malowane w Dzikowie: Róża Tarnowska na tle dzikowskiego stada i polujący na dzika Zdzisław Tarnowski. Wizerunek tego ostatniego widnieje także na przekazanym do muzeum medalionie, autorstwa znakomitego rzeźbiarza dwudziestolecia międzywojennego Konstantego Laszczki.

Portrety Kossaka można już oglądać w muzeum dzikowskim, natomiast resztę dzieł, do których niebawem  dołączą  miniatury  znajdujące  się  aktualnie  w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie, zwiedzający zamek obejrzą w maju.

 – Witajcie w domu– powiedział Tadeusz Zych (na zdjęciu), dyrektor Muzeum Historycznego miasta Tarnobrzega, prezentując część Kolekcji Dzikowskiej podczas konferencji prasowej. – Użyłem tych słów nieprzypadkowo, bo każdy z tych obrazów, podobnie jak człowiek, ma swą historię. Jest ona podwójna, bo nie dość, że jest historią artysty i modela, to także gotowego dzieła, sygnowanego nieprzypadkowo datą 1939 roku.

Wtedy  to,  tuż  przed  wybuchem  II  wojny  światowej, Tarnowscy podjęli decyzję o wywiezieniu najcenniejszych eksponatów do Lwowa, Warszawy oraz Krakowa. W ten sposób kolekcja została rozproszona i dopiero po zawierusze wojennej, która kazała im opuścić Dzików, po rządach komunistycznych,  które  zabraniały  powrotu,  po  ponad dwudziestu latach usilnych zabiegów Jana Tarnowskiego o ich odzyskanie, wróciła do domu, do dzikowskich pokoi.

T. Zych opisując  płótna,  których,  jak  zaznaczył,  stan jest bardzo dobry, zwrócił uwagę nie tylko na wspomniane portrety  Kossaka,  ale  również  na  portret  młodzieńca  – dzieło przypisywane Rembrandtowi, dwa obrazy ukazujące Wenecję malarza ze szkoły Canalletego, podobiznę Kalvina Dosso Dossiego, portret mademoiselle de Vaux Jean-Baptiste Greuze’a oraz niewielkich rozmiarów obraz Gotfrieda Schalckena „Babka i wnuk” nabyty przez hrabiego Feliksa z kolekcji króla Stanisława Augusta. (…)

Monika Stojowska

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.