Wójt na zagrodzie

0

Analizując konflikty inicjowane przez gospodarzy gmin powiatu sandomierskiego, wyszło mi, że na pierwszym miejscu rankingu prowokatorów niepokoju plasuje się wójt gminy Obrazów KRZYSZTOF TWOREK (na zdjęciu z prawej). Ponieważ wójt często gości na naszych łamach, przypomnę tylko ostatnie przypadki.

Choćby dyscyplinarne zwolnienie Jana Wiącka, kierownika Zespołu Gospodarki Komunalnej w Obrazowie, który to konflikt znalazł epilog sądowy. I okazało się, że wójt w sposób drastyczny nadużył prawa, co zakończyło się nakazem wypłacenia odszkodowania. Sprawa nie jest zakończona, ponieważ niesłusznie zwolniony i nieprzywrócony do pracy Jan Wiącek zaskarżył wyrok, domagając się sporo większego odszkodowania. Biorąc pod uwagę całokształt argumentów, wydaje się, że wójt powinien szykować „rezerwę budżetową”.

Na liście konfliktów jest także sprawa niezbyt przejrzystej procedury likwidacji szkoły w Głazowie, którą aktualnie zajmuje się sandomierska Prokuratura Rejonowa, badająca też sprawę nielegalnego monitoringu pracowników, których wójt postanowił mieć na oku. Jest jeszcze sprawa protestów przeciwko lokalizacji wiatraków w Żurawicy. O ile jednak ostatnie sprawy rozstrzygną się w przyszłości, to tę, o której piszę poniżej, wójt już może dopisać do listy spraw przegranych.

 Zaczęło się wręcz banalnie, bo od kary upomnienia udzielonej pracownicy Urzędu Gminy, Izabeli Prawdzie, którą wójt Krzysztof Tworek obwinił o rozdysponowanie środków będących w dyspozycji Gminnej Komisji ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Konkretnie za to, że rzekomo bez uzgodnienia z komisją zakupiła gry i sprzęt sportowy dla sołectw Kleczanów i Komorna.

Być może osoba mniej doświadczona położyłaby uszy po sobie i cieszyła się, że wójt okazał się tak wspaniałomyślny. W końcu kara upomnienia to najniższa z kar pracowniczych, która po roku nienagannej pracy znika z papierów.  Tyle tylko, że ukarana pracuje w Urzędzie Gminy ponad 30 lat i dotąd żadna kara nie zszargała jej pracowniczej opinii. Poza tym jest pracownikiem doświadczonym, sumiennym i znającym urzędnicze procedury. Z analizy powyższej sprawy wynika nawet, że znacznie lepiej, niż jej szef. (…)

Jan Adam Borzęcki

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

sąd 1a

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.