Wylano na mnie falę hejtu. Rozmowa z Marcinem Marcem [W najnowszym TN]

0

Rozmowa z Marcinem Marcem, nowo wybranym burmistrzem Sandomierza.

– Już opadły powyborcze emocje?
– Tak. Powoli zaczyna do mnie docierać,że moje życie zawodowe ulegnie zasadniczej zmianie. Jestem jednak przekonany,że pozostanę sobą. Sam wynik przyjmuję oczywiście z wielką radością. Mam również świadomość tego, że mieszkańcy są najostrzejszymi recenzentami władzy, dlatego ci, którzy obdarzyli mnie teraz zaufaniem,mogą bardzo szybko się ode mnie odwrócić.Pewnie nie zadowolę wszystkich, ale mogę obiecać, że zrobię, co będę mógł, by sandomierzanie byli dumni ze swojego burmistrza.
– To była długa i wyczerpująca kampania.
Pojawiały się chwile zwątpienia?
– Oczywiście. Bywało, że miałem wszystkiego dość. Dlatego tak bardzo jestem wdzięczny moim najbliższym za .wsparcie.Przez ostatnie 8 lat byłem radnym miejskim, i wiem jak wygląda praca w samorządzie.Dlatego jestem pełen optymizmu i zapału,chociaż zdaję sobie sprawę, jaki wiele wyzwań przede mną i jak dużo niewdzięcznych decyzji.
– Jak Pan ocenia to, co działo się przed wyborami na portalach społecznościowych i ogólnie w internecie?
– Gdybym miał oceniać, to ta ocena wypadłaby fatalnie. Gigantyczna fala hejtu, która się na mnie wylała, przy okazji rykoszetem uderzając w moją rodzinę i przyjaciół, była czasem dosłownie przerażająca. Zaatakowano mnie w momencie, kiedy okazało się, że wszedłem do drugiej tury i stałem się bardzo poważnym graczem…(jż)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN (kliknij w obrazek poniżej)

 

Podziel się:

Zostaw odpowiedź