Wyrównywał rachunki krzywd [W najnowszym TN]

0

SS-Sturmmann Ernst Weffels był okrytym ponurą sławą katem i oprawcą z kobiecego więzienia na Pawiaku. Dokładnie 75 lat temu, w październiku 1943 roku, został zastrzelony na terenie Parku Ujazdowskiego w Warszawie. Akcją, której celem była likwidacja hitlerowskiego zbrodniarza, dowodził pochodzący z podstaszowskich Kurozwęk Kazimierz Kardaś pseudonim Orkan.

Karty wojennej działalności „Orkana” mieszczą wyjątkowo długą listę chlubnych dokonań. Kardaś znalazł się w konspiracji niemal od razu po napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę. Był w Szarych Szeregach, a potem skierowany został do „Agatu” – słynnego oddziału dywersyjnego Kedywu AK. Jego główną misją było wykonywanie wyroków śmierci wydanych przez polskie podziemie. To właśnie na bazie „Agatu” powstał później legendarny batalion harcerski „Parasol” wsławiony m.in. likwidacją Franza Kutschery – dowódcy SS i Policji na Dystrykt Warszawski.

NAD CZARNĄ

W pożółkłych księgach kurozwęckiej parafii niełatwo odszukać ślady związane z rodziną Kardasiów. Ksiądz, który zapełniał je treścią w pierwszych latach ubiegłego wieku, miał zamaszysty charakter pisma. Niektóre nazwiska czy daty są dziś, z perspektywy czasu, prawie nie do odczytania. A jednak, po długich poszukiwaniach, udało mi się w końcu odnaleźć właściwy ustęp. Wynika z niego, że 17 stycznia 1919 roku, o godz. 5 nad ranem, gajowemu Kazimierzowi Kardasiowi z dworu w Kurozwękach, liczącemu lat 41, i jego o trzy lata młodszej żonie Jadwidze z Utników, urodził się syn, któremu na chrzcie dano imię po ojcu… (rs)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN (kliknij w obrazek poniżej)

 

Podziel się:

Zostaw odpowiedź