Zaglądamy władzy do kieszeni [W najnowszym TN]

0

W naszym cyklu dziś prezentujemy samorządowców z powiatu tarnobrzeskiego – zarówno samego Tarnobrzega, jak i powiatu ziemskiego. Na początek Tarnobrzeg i prezydent Grzegorz Kiełb.

Włodarz Tarnobrzega zarobił w 2017 r. 164 tys. zł z tytułu piastowania funkcji prezydenta miasta, otrzymał 70 tys. zł darowizny od ojca, jego budżet zasiliło też 3,8 tys. zł od Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Grzegorz Kiełb w swoim oświadczeniu majątkowym zadeklarował brak domu, mieszkania i samochodu. Podał za to 25,8 tys. zł oszczędności będących współwłasnością małżeńską. Na prezydencie Tarnobrzega ciążą też kredyty na przeszło 145 tys. zł. Co ciekawe, więcej od prezydenta Tarnobrzega zarobił w ubiegłym roku sekretarz miasta Przemysław Rękas, którego zarobki w Urzędzie Miasta wyniosły przeszło 166 tys. zł. Przewodniczący Rady Miasta Tarnobrzega Dariusz Bożek zarobił łącznie 91,3 tys. zł, na co złożyły się pensja nauczycielska, prawa autorskie, działalność prowadzona osobiście i dieta przewodniczącego… (wel)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN (kliknij w obrazek pod spodem):

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.