Zamglone wspomnienia [W najnowszym TN]

0

Magia „Pawlasówki” dawno zgasła, ślady po minionej świetności zatarł czas. Po rodzie, który przez kilkadziesiąt lat służył ludziom, zostały w Tarnobrzegu tylko cmentarne nagrobki z zatartymi napisami. Pamięć o rodzinie Pawlasów jednak przetrwała – na starych fotografiach, obrazach i w okruchach ludzkich wspomnień. 

Nie wiadomo dokładnie kiedy Pawlasowie przybyli w nasze strony. Zapewne była to I połowa XIX wieku. Gdy baron Teodor Schindler kupił dobra mokrzyszowskie, sprowadził tu kilku najbardziej zaufanych pracowników wraz z rodzinami. Był wśród nich leśniczy Józef Pawlas i jego żona Florentyna z domu Krautwurst.

– Najprawdopodobniej przyjechali do Mokrzyszowa z Moraw. Sugeruje to miejsce urodzenia ich pierwszego syna – mówi tarnobrzeski historyk Sławomir Stępak.

Wiele wskazuje na to, że głowa rodu była Polakiem, bowiem rodzina bardzo aktywnie uczestniczyła we wszystkich inicjatywach patriotycznych.

ELITA NARODU

U Pawlasów wielką wagę przykładano do wykształcenia dzieci. Urodzony już w Mokrzyszowie w 1845 r. Teodor wybrał karierę lekarską. Po studiach na Uniwersytecie Jagiellońskim był m.in. zastępcą ordynatora Kliniki Chorób Dziecięcych. Walczył też z epidemią dżumy, potem dał się poznać jako świetny lekarz w Brzozowie i Chrzanowie. Należał do elity intelektualnej Galicji, działając na wielu polach – był prekursorem ruchu ochrony zwierząt, członkiem Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Krakowie i Towarzystwa Tatrzańskiego.

Inną drogę kariery obrał kolejny syn Józefa, Karol. Został on zawodowym wojskowym, dosłużył się w armii Austro-Węgier stopnia kapitana. Po przeniesieniu w stan spoczynku zamieszkał w Tarnobrzegu. Udzielał się w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”, był zastępcą dyrektora Towarzystwa Zaliczkowego. Zmobilizowany po wybuchu I wojny światowej walczył na froncie rosyjskim. Gdy 31 października 1918 r. Polacy zaczęli tworzyć podwaliny odradzającego się państwa, major Karol Pawlas, jako najstarszy rangą Polak, objął Komendę Miasta Tarnobrzega. Doprowadził do rozbrojenia austriackiego garnizonu, zaczął organizować Wojsko Polskie. Kilka dni później radykałowie chłopscy ogłosili w mieście powstanie tzw. Republiki Tarnobrzeskiej. 13 listopada 1918 roku doszło w mieście do dramatycznych wydarzeń. W czasie kolejnego wiecu przy pomniku Bartosza Głowackiego chłopi z okolicznych miejscowości podburzeni przez ks. Eugeniusza Okonia, zaczęli rabować sklepy w rynku. Major Karol Pawlas, nie chcąc dopuścić do przelewu krwi, zabronił wojsku interweniować, a potem podał się do dymisji.

Z Tarnobrzegiem związał się też kolejny z braci, Walerian. Podobnie jak starszy o 15 lat Teodor, został lekarzem. Prowadził praktykę prywatną, leczył też mieszkańców regionu w pierwszym szpitaliku założonym przez Tarnowskich. Choć jego pobyt w mieście trwał zaledwie 4 lata, zdążył zasłużyć na wdzięczność wielu ludzi… (wel)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.