Zatroskani o miasto [W najnowszym TN]

0

Jan Tarnowski napisał list do władz Tarnobrzega. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby dotyczył on losów majątku, który niegdyś należał do tej rodziny, a dziś jest w rękach miasta, albo muzealnych eksponatów, które w ostatnich latach Tarnowscy przekazali do tutejszego muzeum. Ale tak nie jest. Czytając list można odnieść wrażenie, że nie napisał go żaden Tarnowski, ale przysłowiowy Kowalski, który jest rozczarowany otaczającą go rzeczywistością.

W treści znajdziemy między innymi kilka przytyków w kierunku władz miasta, zarówno dzisiejszych, jak i poprzednich. Jan Tarnowski pisze, że główną bolączką Tarnobrzega „od upadku wielkiego przemysłu siarkowego oraz utraty statusu miasta wojewódzkiego, jest brak spójnej, ściśle określonej wizji miasta”, „duże niezadowolenie mieszkańców powoduje brak nowych, znaczących inwestycji, przynoszących miejsca pracy”, a „jednym z największych zaniedbań, który hamuje rozwój miasta” jest opieszałość w uchwalaniu planów zagospodarowania przestrzennego, co hamuje rozwój przedsiębiorczości. Arystokrata zaznacza, że miasto się starzeje i wyludnia. Jest zadłużone… (rn)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

 

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Zostaw odpowiedź