Zostałby tylko las krzyży…

0

Jeden z  czytelników powiadomił nas, że na cmentarzu parafialnym w Ślęzakach w gminie Baranów Sandomierski szykowana jest rzeź rosnących tam drzew. Zniknąć miałyby nawet te, które pamiętają bardzo odległe czasy.

– Proszę pojechać na cmentarz i zobaczyć, co tam się wyprawia. To jest jakiś koszmar. Chcą wyciąć większość rosnących na nim drzew. I nie chodzi tutaj o kilka sztuk, ale o dziesiątki. Ktoś chyba stracił rozum – mówił.

Pojechaliśmy więc na miejsce, aby przyjrzeć się sprawie. Cmentarz jest wyjątkowy ze względu na swoje położenie. Zlokalizowano go na skraju lasu. Dzięki temu panuje tam niespotykany na miejskich cmentarzach klimat. Gdyby nie fakt, że jest to nekropolia, można by pokusić się o stwierdzenie, że jest to wyjątkowo przyjemne miejsce. Cisza i spokój, mącone co najwyżej śpiewem ptaków, cień rzucany przez drzewa…

„W” JAK WYCINKA

No właśnie – drzewa. Odwiedzający dziś tę nekropolię mogą być mocno zdziwieni ich wyglądem. Większości jest bowiem pomazana pomarańczowym sprayem. Najczęściej widnieją na nich litery „W” – co ma oznaczać „do wycięcia”, ale są też krzyże i kreski. Wygląda to o tyle dziwnie, że są miejsca, w których na przestrzeni 40 metrów kwadratowych rośnie 10 drzew i wszystkie zostały w ten sposób oznaczone… (rn)

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

Może zainteresują Cię również wpisy oznaczone podobnymi tagami:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.