52-latka straciła 350 000 zł! Kobieta wypłacała i wpłacała pieniądze w bankomatach - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 18 stycznia
reklama

52-latka straciła 350 000 zł! Kobieta wypłacała i wpłacała pieniądze w bankomatach

3

Do opatowskich funkcjonariuszy zgłosiła się 52-letnia kobieta, która powiadomiła o oszustwie. Łącznie straciła kwotę 351 050 zł.

23 listopada do 52-latki zadzwoniła osoba podająca się z imienia i nazwiska, która miała być kierownikiem technicznym banku. Zgłaszająca posiadała w tym banku dwa konta bankowe. Mężczyzna poinformował zgłaszającą, że ktoś próbował zaciągnąć pożyczkę z jej konta bankowego na kwotę 5 tysięcy złotych. W dalszej części rozmowy, mężczyzna poinformował zgłaszającą, że bank udaremnił to włamanie i zalecił jej, żeby wypłaciła wszystkie posiadane przez nią środki na koncie. Dalsza procedura miała polegać na wpłaceniu przez bankomat pieniędzy. Kobieta początkowo w tym dniu wypłaciła, a następnie wpłaciła kwotę w wysokości 90 000 zł. Mężczyzna podający się za pracownika banku zapewniał, że pieniądze które kobieta wpłaca, bukowane są na jej przyszłym nowym koncie, które jest bezpieczniejsze. Ponadto zapewniał iż sytuacja ta jak i ich rozmowa jest nagrywana oraz tajna, nikt nie mógł o tym wiedzieć poza pokrzywdzoną. Kobieta stosowała się do instrukcji oraz wytycznych jakie jej podawał. Pieniądze wypłacała w Opatowie, Ostrowcu Świętokrzyskim, Ożarowie oraz w Iwaniskach. Natomiast wpłaty dokonywała w bankomacie w Ostrowcu Świętokrzyskim, Opatowie oraz w Ożarowie. Kobieta wykonywała wszystkie czynności jakie podawał jej mężczyzna poprzez telefon. Rozmowa ich trwała ciągle, nieprzerwanie do momentu kiedy placówki banków zostały zamknięte.

W ten sam dzień do kobiety zadzwoniła także przedstawicielka rzekomo innego banku, która dzwoniła w takiej samej intencji co jej poprzednik. Kobieta poinformowała zawiadamiającą o tym, że na jej konto bankowe miało być włamanie. Przekazała pokrzywdzonej aby wypłaciła wszelakie pieniądze z konta. Zawiadamiająca znając już tą procedurę przystąpiła do wypłacenia pieniędzy oraz do dalszych czynności. Kobieta w ciągu tego dnia wypłaciła 63000 zł oraz wpłaciła na „przyszłe konto” poprzez bankomat.Następnego dnia do kobiety ponownie zadzwonił znany już jej przedstawiciel, który zlecał jej te same czynności co w dniu poprzednim. Kobieta będąc pod wpływem stresu oraz chcąc uratować swoje środki postępowała według jego wytycznych. W trakcie tego dnia kobieta wypłaciła i wpłaciła pieniądze w kwocie 18 950 zł.

Kobieta ponownie dostała telefon od przedstawicielki banku, która nakazywała jej aby wypłacić wszystkie pieniądze z konta bankowego. Zawiadamiająca wypłaciła tego dnia pieniądze w kwocie 48 700, a następnie tak jak w poprzednich razach przelała je wykorzystując bankomat.

Potem zatelefonował do niej mężczyzna podający za pracownika innego banku, który nakazał jej wejść w aplikację bankową w telefonie i przerwać działania mające miejsce na drugim koncie klientki. Kobieta od razu bez zastanowienia wypłaciła pieniądze w kwocie 96 000 zł we wspomnianych placówkach. Ponadto kobieta została poinformowana, że musi dokończyć wniosek o udzielenie pożyczki, wypłacić pieniądze w kwocie 34 400 zł i przelać je przez bankomat wskutek czego wniosek o kredyt będzie anulowany a pieniądze wrócą na konto pokrzywdzonej.

Zawiadamiająca w trakcie tych rozmów została zapewniana, że sytuacja jest ściśle tajna, nikt nie może o tym wiedzieć, jej środki będą bezpieczne i za jakiś czas przyjedzie do jej miejsca zamieszkania kurier, który wręczy jej karty bankowe na których będą znajdować się wszystkie przelane pieniądze. Zgłaszająca do chwili obecnej nie otrzymała żadnych dokumentów potwierdzających operacje bankowe. Kobieta łącznie straciła kwotę 351 050 zł.

3 komentarze