Aneta Dobroch – artystka od pogrzebów [W najnowszym numerze] - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 18 stycznia
reklama

Aneta Dobroch – artystka od pogrzebów [W najnowszym numerze]

3

– Ostatnie pożegnanie czasem może być radosne. Brzmi to może zaskakująco, ale jeśli zmarły był człowiekiem wesołym, ceremonia pogrzebowa jest zwykle pogodna. Wplatam w nią wówczas kawały, które lubił, dopasowane do jego profesji czy pasji. Gdy ktoś zażyczy sobie na pogrzebie piosenek Stachurskiego, jest Stachurski. Jeżeli ktoś lubił rocka, jest rock, a jeśli słuchał jazzu, jest jazz – opowiada Aneta Dobroch z Sandomierza, jedna z nielicznych kobiet w Polsce wykonujących zawód mistrza świeckich ceremonii pogrzebowych.

W branży zdominowanej do niedawna przez mężczyzn wyrobiła sobie wyjątkowo mocną pozycję. Blondynka w czerwonych bucikach, z których zrobiła swój znak rozpoznawczy, jest kojarzona w całym kraju.

Czytaj w papierowym
i elektronicznym wydaniu „Tygodnika Nadwiślańskiego”.

KUP e-TN:

3 komentarze

  1. „Ostatnie pożegnanie czasem może być radosne.”

    Radosne? Radosne to może być jeśli na ten przykład dręczyciel rodziny kończy swój żywot, ale czy radość należy wtedy obnażać?