Ani żyć, ani umrzeć [W najnowszym TN]

1

Ryszard Cudo z Komorowa w gminie Majdan Królewski przez ponad 20 lat był murarzem. Raczej dobrym, skoro nigdy nie miał problemów ze znalezieniem zatrudnienia. Fachu wyuczył się jeszcze w młodości. Jego murarska kariera zakończyła się 5 czerwca 2017 roku.

– Robiłem badania przed podjęciem nowej pracy. Okulista stwierdził u mnie brak widzenia stereoskopowego. Jak zobaczyła to lekarka z medycyny pracy, z miejsca wydała orzeczenie o niezdolności do pracy na stanowisku murarza. Zarówno do, jak i powyżej trzech metrów – mówi Ryszard Cudo. – Mimo orzeczenia o niepełnosprawności i dyskwalifikującej mnie jako murarza opinii lekarskiej, Urząd Pracy w Kolbuszowej dalej kierował mnie do firm poszukujących pracowników budowlanych. Gdy mówiłem, że to bez sensu, bo z takim orzeczeniem lekarskim nie mam szans na podjęcie pracy, słyszałem, że „urząd kieruje zgodnie z kwalifikacjami, a nie zachciankami bezrobotnego”. No i odbijałem się od kolejnych pracodawców – mówi R. Cudo… (wel)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN:

Podziel się:

1 komentarz

  1. To jest jakaś kpina z tą wadą wzroku. Kiedyś chciałem sobie zrobić uprawnienia na ciężarówki i tą samą wade u mnie orzekł okulista na badaniach. Tylko jakoś przejeździłem dostawczakiem ponad 100 000 km po Europie bez żadnych problemów, operowałem też wózkami widłowymi, również jeżdże prywatnym autem i bez żadnych problemów i szkód jak dotąd. No ale wg lekarza jestem niezdolny do takich czynności, to jest ABSURD ale na szczeście sa też normalni lekarze