reklama
Burza w szklance wody - Tygodnik Nadwiślański
poniedziałek, 3 października
reklama

Burza w szklance wody

0

Niżańscy radni, którzy przed tygodniem spotkali się na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej, nie zgodzili się obniżyć wynagrodzenia burmistrza JULIANA OZIMKA (na zdjęciu). Część z nich uważa, ze nie uzyskała zadowalającej informacji o walce z korupcja w Urzędzie Gminy i Miasta.

Jedno trzeba na wstępie uczciwie przyznać: na zwołaną błyskawicznie sesję stawił się niemal komplet radnych w liczbie 18 na 21), choć, jak podkreślił przewodniczący rady Waldemar Ślusarczyk, tematyka obrad zaproponowana przez siedmioro wnioskodawców z klubu Porozumienie Samorządowo-Gospodarcze nie stanowiła podstaw do żadnych nadzwyczajnych działań. Jego zdaniem, burmistrz przedstawił już radnym informację na temat urzędnika miejskiego, którego w lipcu policja przyłapała na korupcji.

Sesje Rady Miejskiej nie będą areną jakiejś gry politycznej, dlatego pokazujemy mieszkańcom, że nie ma spraw, które chcemy zamieść pod dywan – zapewnił Waldemar Ślusarczyk, otwierając sesję.

TYLKO PRZYKRY INCYDENT

„Wezwany do tablicy” burmistrz Julian Ozimek mówił o tym, że zatrzymany na gorącym uczynku miejski specjalista od przetargów złamał zasadę komisyjnego otwarcia ofert (nieobecnych było wtedy dwóch członków komisji). Dlatego zlecił zewnętrznemu audytorowi kontrolę wszystkich przetargów, w których brał udział nieuczciwy pracownik. Zapewnił też, że sam nigdy nie brał udziału w komisjach przetargowych. Odpowiadając na zarzuty radnych Anny Stępień i Błażeja Borowca o wieloletnim braku nadzoru nad komisją i przetargami, burmistrz zapewnił, że nie zmieni obowiązujących procedur.

Są dobre, RIO ich nigdy nie kwestionowała. Rozszerzanie szczególików nic nie zmieni – stanowczo podkreślił.

Burmistrz przyznał, że przyłapanego na korupcji urzędnika wysoko cenił za fachowość. Teraz w zastępstwie zwolnionego z pracy specjalisty wyznaczona została osoba, która zajmuje się przetargami również w starostwie. Poinformował też radnych, że nie podpisze umowy z firmą, która zgłosiła policji korupcyjną propozycję. Przetarg, za którym poszła pięciotysięczna łapówka, zostanie ogłoszony po raz drugi.

Piotr Niemiec

Więcej w papierowym oraz elektronicznym wydaniu „TN”

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.