Czują się zakładnikami [W najnowszym TN]

4

To miały być wymarzone mieszkania. Mieli się do nich wprowadzić na początku sierpnia 2018 r. Jednak termin ten przesunięto na koniec miesiąca, później na wrzesień, na październik, na listopad, na grudzień. Kluczy nie dostali do dziś. 50 rodzin, które miały zamieszkać w bloku Tarnobrzeskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. św. Barbary stało się zakładnikami sporu toczonego przez wykonawcę budynku z TTBS.

Długo wierzyli w zapewnienia, że lada moment otrzymują klucze. Wpłacili tzw. partycypację, wzięli kredyty, szykowali się do dostosowania mieszkań do własnych gustów – umawiali fachowców, kupowali meble. Dziś wściekłość miesza się u nich z rozpaczą.

Przetarg na budowę bloku wygrało konsorcjum kierowane przez spółkę MARKOM z Tarnowa. Budynek miał być gotowy na 3 sierpnia 2018 r. Wtedy też lokatorzy mieli odebrać swoje mieszkania. Budowa jednak się przedłużała.

– Nasze stanowisko jest takie, że istniały obiektywne okoliczności, które sprawiły, że doszło do opóźnienia w realizacji inwestycji. Złożyły się na to zarówno czynniki makroekonomiczne, pogodowe, jak i inne, ściśle związane z umową, za które wykonawca w żaden sposób nie odpowiada. Mało tego, w naszej ocenie winę za niektóre z nich ponosi TTBS – mówi Sławomir Nowak, pełnomocnik MARKOM-u.

Pełnomocnik głównego wykonawcy ma na myśli m.in. kwestię przyłączenia prądu do budynku. Przyłącza ukończono dopiero w połowie… października. A sprawa ta leżała w gestii TTBS.

– Bez tego nie mogliśmy dokonać badań skuteczności wentylacji, oddymiania klatek schodowych, a także wszelkich pomiarów elektrycznych – wymienia jedną z przyczyn opóźnienia S. Nowak… (wel)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN:

 

Podziel się:

4 komentarze

  1. Ja powiem tak do końca stycznia wynajmuje mieszkanie!! Więc do końca stycznia chce widzieć klucze do mieszkania!!! Jeśli nie to poprostu wycofam się z umowy – i wtedy tbsy muszą mi oddać partycypacje w ciągu 1 miesiąca. (Innym też radzę pomyśleć o wycofaniu się z tej chorej umowy- wina wina nie ważne czyja ale tbsy są winni tego że nie potrafią szybko tego konfliktu rozwiązać.) A jak się wycofamy i nie będzie najemców tbs naraża się na kolejne straty wobec tego w sądzie od firmy wykonawczej zarządaja jeszcze wyższego odszkodowania..I od tak wszyscy pójdą na dno…

  2. Dokładnie my z mężem też rozważamy wycofanie się z umowy… bo ileż można czekać i słuchać kłamstw i obietnic z tbs (oddamy za tydzień, miesiąc, a może rok?)…

  3. Ludzie tu trzeba UWAGI i TVNu zrobi się młyn na całą Polskę… I najazdy dziennikarzy i telewizji to nie będą tak spokojnie siedzieć na stołkach…

  4. Ja mieszkam obok budowy bloku i wiem że to wina pochodzi od wykonawcy… przez całą budowa piękna ładna pogoda a na budowie widać 3 -4 osoby (tu papierosek, tu flaszka, spacerek – a robić nie było komu). Nie wiem gdzie sa kontrole, kierownicy czy pracownicy trzeźwi robią czy nie.. Nie raz widzialem jak się zataczaja… Ale co się dziwić tu Polska.. tu na budowach spece* od robót piją ile wlezie… A kontroli jak nie widać tak nie było…