Francusko-tarnobrzeska pomoc dla Polaków na Ukrainie [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
niedziela, 27 listopada
reklama

Francusko-tarnobrzeska pomoc dla Polaków na Ukrainie [zdjęcia]

0

W Tarnobrzegu gości delegacja z zaprzyjaźnionego, francuskiego miasta Pont-à-Mousson. Przedstawiciele merostwa i Stowarzyszenia Solidarności Narodowej i Międzynarodowej przyjechali nawiązać współpracę w dziedzinie wymiany kulturalnej i młodzieżowej, a także wesprzeć prowadzone w Tarnobrzegu działania na rzecz ofiar wojny na Ukrainie.

Kontakty pomiędzy Tarnobrzegiem, a Pont-à-Mousson, zostały nawiązane wiele lat temu, jednak przez ostatnią dekadę były niemal uśpione. Ich powtórne zintensyfikowanie to zasługa dyrektora TDK Piotra Markuta. W efekcie nawiązana została współpraca na szczeblu władz miast. Potem wybuchła wojna na Ukrainie i relacje nabrały nowego charakteru. Ponieważ Tarnobrzeg bardzo aktywnie włączył się w pomoc uchodźcom i swojemu miastu partnerskiemu – Czernihowowi, Francuzi, na czele z merem Henrym Lemoine, przywieźli 4 tony darów i zebrane we Francji pieniądze. Zaprosili też do siebie uciekinierów – skorzystało ponad 30 osób z Ukrainy, które znalazły we Francji azyl.

Listopadowa wizyta gości z Francji, którym przewodniczy Jean Francois Moutet, wicemer Pont-á-Mousson i prezes Stowarzyszenia,zbiegła się z przyjazdem do Tarnobrzega ks. Jarosława Rudego, nowego proboszcza parafii w Maniewiczach na Wołyniu, na Ukrainie. Kapłan zastąpił tam zmarłego niedawno ks. Andrzeja Kwiczale. W Maniewiczach żyje liczna społeczność polska, poprzedni proboszcz nawiązał relacje z Tarnobrzegiem, zebrane wtedy przez tarnobrzeskie parafie i instytucje środki i dary rzeczowe trafiły do mieszkańców miasteczka. Potem najpierw pandemia, potem wojna osłabiły kontakty.

– W ferworze wydarzeń, organizując pomoc dla uchodźców z Ukrainy i mieszkańców tego kraju, którzy pozostali w strefie wojny, zapomnieliśmy trochę o żyjących tam Polakach. Dziś jest okazja, by choć trochę poprawić ich los – stwierdził prezydent Dariusz Bożek.

Co miał na myśli, okazało się chwilę potem. Goście z Francji przywieźli zebrane w Pont-á-Mousson 3 tys euro na wsparcie działań pomocowych na Ukrainie. Dysponentem miał być Tarnobrzeg. Prezydent D. Bożek całą kwotę od razu przekazał ks. J. Rudemu, na wsparcie polskiej społeczności w Maniewiczach. Symboliczny czek wręczył Jean Francois Moutet.

 – Te środki na pewno bardzo się przydadzą, bo ludziom żyje się u nas coraz trudniej z powodu napaści Rosji na Ukrainę. Ale nie wiem, czy nie większym prezentem będzie świadomość, że ktoś o nich pamięta, że pamięta o nich Polska. Nie wiecie nawet jak to dla nich ważne – stwierdził ks. J. Rudy.

Pomoc dla Maniewicz, a także kontakty z Pont-á-Mousson mają być kontynuowane.

Zostaw odpowiedź