Haracz za halę

0

Do inauguracji sezonu 2013/2014 w Tauron Basket Lidze pozostało jeszcze sporo czasu, ale w koszykarskim światku wrze od dawna! Wszystko przez przepis, który będzie obowiązywał od najbliższego sezonu. Kluby, które chcą występować w najwyższej klasie rozgrywkowej, w tym Siarka Jezioro Tarnobrzeg, muszą dysponować halą o pojemności… trzech tysięcy miejsc siedzących!

W sierpniu 2011 roku, zapis o pojemności hal był częścią trzyletniej umowy licencyjnej, którą podpisały wszystkie kluby uczestniczące aktualnie w rozgrywkach PLK.

W czerwcu tego roku, na prośbę klubów, Zarząd PLK na drodze zmian w regulaminie rozgrywek wprowadził możliwość opłaty (kary) w przypadku mniejszych hal.

– Celem wprowadzenia przepisu o zwiększeniu liczby miejsc siedzących w halach jest podniesienie poziomu ligi, także pod względem atrakcyjności widowiska. Dzięki nowoczesnym halom, kluby mają możliwość wdrożenia nowych rozwiązań marketingowych i promocyjnych. Dobrym przykładem jest tutaj AZS Koszalin, w którym po wybudowaniu nowej hali frekwencja na meczach wzrosła z 1000 do 1900 osób – mówi dla plk.pl Jacek Jakubowski, prezes Zarządu Polskiej Ligi Koszykówki.

 Wszystko ładnie, pięknie, ale, przynajmniej „na dziś” wypada „zejść na ziemię” i spojrzeć prawdzie w oczy. Ile klubów dysponuje obecnie halami o pojemności trzech tysięcy miejsc? W których miastach średnia frekwencja w sezonie na meczach przekroczyła trzy tysiące? Okazuje się, że tylko w Zielonej Górze, gdzie, w mogącej pomieścić ponad pięć tysięcy widzów hali CRS, aktualni mistrzowie Polski, zawodnicy Stelmetu, mogli liczyć na taką publikę.

Hale spełniające obecne wymagania są jeszcze we Włocławku, Słupsku, Wrocławiu, Sopocie i wspomnianym Koszalinie. Połowa klubów PLK nie spełnia więc warunków licencyjnych i by zagrać w sezonie 2013/2014 w Tauron Basket Lidze będzie musiała uiścić opłatę (karę) w wysokości od… 100 do 150 tysięcy złotych! (…)

(jw)

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.