Karol Zeżuła – laureat Sportowego Plebiscytu “TN” w powiecie sandomierskim

0

Artykuł został opublikowany w “Tygodniku Nadwiślańskim” 9 kwietnia, nr 15.

Prowadzenie klubu to pasja

Każda organizacja sportowa ma swojego szefa. Każdy klub ma swojego prezesa. Są to ludzie oddani swojej pasji w sposób czynny. W mniejszych strukturach pracują zupełnie społecznie. Obecnie zauważalny jest trend powoływania coraz młodszych prezesów, szczególnie na tych najbardziej lokalnych poziomach piłkarskich rozgrywek. W ten nurt wpisuje się Karol Zeżuła, prezes Agricoli Łoniów, zwycięzca Sportowego Plebiscytu „Tygodnika Nadwiślańskiego” w powiece sandomierskim w kategorii człowiek sportu.

Mieszkający w Trzebiesławicach Karol Zeżuła od zawsze był związany tylko z jednym klubem – Agricolą. Wcześniej był jego zawodnikiem. Najpierw grał jako junior, później kontynuował karierę również w dorosłej piłce. Jego debiut w drużynie seniorskiej przypadł na mecz z Alitem II Ożarów w 1. kolejce „B” klasy, tuż po zawiązaniu ponownie Agricoli w sezonie 2009/2010.
Po weselu dotarłem na mecz i wyszedłem na boisko w 15. minucie. Wygraliśmy 2:1. To był pierwszy sezon po zawiązaniu i od razu uzyskaliśmy awans do wyższej klasy rozgrywkowej – wspomina pan Karol. Choć obecnie
obowiązki zawodowe, związane z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej, nie pozwalają mu zbyt często występować na murawie, czasami ubiera pasiastą koszulkę, by wspomóc grą kolegów.

W 2017 roku Karol Zeżuła zastąpił na stanowisku prezesa Agricoli Łoniów Wojciecha Piątka, wieloletniego zawodnika klubu. Nie kryje, że lubi udzielać się społecznie – Od zawsze jestem w mojej grupie znajomych takim organizatorem. Urządzanie różnych spotkań, zabaw sylwestrowych itp. biorę na swoje barki. Myślę, że jest we mnie duch społecznika – mówi pan Karol.

Działalność na rzecz klubu niesie ze sobą wiele zadań do wykonania. W Agricoli działamy we trzech, razem z Łukaszem Kołaczem oraz Sławomirem Słabą. Na naszej głowie jest wszystko, od przygotowania boiska do spotkań, poprzez „papierologię” aż do transferów i rozmów ze związkami – wylicza prezes. Oprócz tych podstawowych zadań, są również „okolicznościowe”. Takim było chociażby zorganizowanie obchodów związanych z 10-leciem istnienia klubu. – W 2019 roku obchodziliśmy swój jubileusz. 2 listopada zorganizowaliśmy prawdziwe sportowe święto. Najpierw był mecz z rywalem „zza miedzy” czyli Piastem Osiek, a później dalsze uroczystości w remizie w Łoniowie – mówi prezes. Wspomniany mecz z Osiekiem zapewnił drużynie Agricoli prowadzenie w sandomierskiej klasie „A” po rundzie jesiennej. Włodarz klubu nie ukrywa, że lepsza forma zespołu jest jednym z sukcesów, jakie udało się osiągnąć za jego kadencji. – Na pewno polepszony został poziom sportowy, na którym się skupiliśmy. Myślę, że rozwinęła się także komunikacja z fanami, również ta internetowa. Czuję, że mam poparcie kibiców, społeczności związanej z łoniowską piłką.

Działalność klubu nie wiąże się jedynie z samymi rozgrywkami. Dzięki zaangażowaniu stowarzyszenia, z jego prezesem na czele, klub angażuje się także charytatywnie. Gdy w tarapaty finansowe wpadła Wisła Kraków, która ma licznych sympatyków w Łoniowie, stowarzyszenie postanowiło zorganizować zbiórkę na rzecz drużyny spod Wawelu. W podzięce krakowianie wysłali zaproszenia na turnieje dla dzieci oraz darmowe bilety na mecz ekstraklasy. Agricola występuje również w turniejach charytatywnych, jak choćby „Podaruj dzieciom wakacje” czy też „Wiślacka Gwiazdka”.

Karol Zeżuła, który obecnie ma 29 lat, jest jednym z najmłodszych w regionie prezesów piłkarskich. Tych jednak jest coraz więcej. – Choć działanie społeczne nie jest łatwe, to jednak młodzi powinni w miarę
możliwości brać na siebie odpowiedzialność i działać w klubach. Uważam, że pomiędzy ludźmi w naszym wieku jest lepszy kontakt. Jest też jakaś bezinteresowna chęć pomocy drugiemu klubowi. Podczas turnieju w Padwi
Narodowej jeden z prezesów, którego widziałem pierwszy raz w życiu, chciał nam od razu pożyczyć walec, dawał porady, jak walczyć z kretami. Ze starszymi prezesami takie rzeczy jak do tej pory mi się nie zdarzyły
– tłumaczy zarządca Agricoli Łoniów.

Pan Karol nie zapomina o ludziach, dzięki którym Agricola znajduje w obecnym miejscu. – Wdzięczność kieruję pod adresem moich współpracowników, a także całej drużyny, ponieważ ten historyczny wynik, jakim jest obecne pierwsze miejsce w lidze na 10-lecie klubu nie byłoby możliwe bez piłkarzy oraz trenera Wojciecha Gawrońskiego. Dziękuję też społeczności związanej z Agricolą, która chętnie wspiera działania klubu. Wszyscy razem tworzymy świetną atmosferę – mówi prezes.

Wspomniana społeczność odwdzięczyła się prezesowi Agricoli za jego  działalność na rzecz promocji klubu i miejscowości. W Sportowym Plebiscycie „Tygodnika Nadwiślańskiego” w kategorii człowiek sportu w powiecie sandomierskim Karol Zeżuła zajął 1. miejsce. – Bardzo miłym było wychodzenie na ulice Łoniowa, gdzie ludzie poklepywali mnie po plechach zapewniając o wysyłaniu SMS-ów. Serdecznie za nie dziękuję! Gratuluję także konkurentom nominacji do plebiscytu – mówi prezes Agricoli.

KAMIL ROBUTA

Zobacz także:
– Tomasz Chwała – laureat Sportowego Plebiscytu “TN” w powiecie sandomierskim
Share.

Comments are closed.